Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ja jestem jednak za SMOCZKIEM i mam w tej sprawie doświadczenie,bo wiadomo-idealnie jak dziecko nie potrzebuje smoczka i uda sie bez niego obejść,ale niektóre dzieci mają tak wielka potrzebę ssania,że poprostu nawet gdy nie są głodne domagają się cycusia tylko po to,by ssać,czy potrzymac go w buźce i zasnąć,a w ten sposób bywa,że trzeba spędzać z dzieckiem przy piersi mnóstwo czasu-po kilka godzin nawetA ja na razie smoczków nie kupuję - wydaje mi się, że można się obejść bez niego :-)
Butelkę też tylko jedną, góra dwie - tak na wszelki wypadek ;-)
W końcu w sklepach teraz jest wszystko i jak będzie potrzeba, to można zawsze wsiąść w samochód i podjechać. Ja nie widzę sensu kupowania na zapas.
,albo w nocy budza się tylko dlatego,że mimo,ze sa najedzone,potrzebują zaspokoic potrzebę ssania-w tej sytuacji smoczek doskonale sie sprawdza(na początku dzidziusiowi wypada ,ale szybko uczy się go zatrzymać w buzi i słodko sobie ssie),smoczki są anatomiczne-coraz doskonalsze i nie powodują wad zgryzu jak dawniej,a moga bardzo wyręczyć mamę,dlatego i tym razem smoczek już kupiłam.Poza tym,nie ma co odkładać zakupów na potem,bo potem to noworodek nie pozwoli Ci na to,byś sobie wsiadła do samochodu i pojechała na zakupy,a mąż nie zawsze się orientuje co ma kupić i jak to ma wyglądać-czy takie nam się będzie podobało.Przy noworodku wszystko robisz w biegu-myjesz się,jesz ,czy nawet załatwiasz potrzeby w ubikacji-na szybkiego-niestety tak jest na początku.Czasem bywa sytuacja nagła,że dostajesz nawału mlecznego,zastoju-nie daj Boże i wtedy,zanim się z tym uporasz musisz podać mieszankę mleczną butelką,albo coś złego sie z Tobą dzieje-różnie bywa,musisz nakarmić dziecko mleczkiem modyfikowanym,albo ktoś z twojej rodziny-warto więc mieć w domu w razie czego butelkę,a nawet mleko modyfikowane jedno dla dzieci od urodzenia.Miałam taką sytuację ,więc wiem,że trzeba być na wszystko przygotowanym
A czemu odrazu zakladasz ze bendziesz mala poic herbata????
Niby tak się mówi,że dzieci karmione piersią nie potrzebują dopajania,ale czasem jest sytuacja taka,że trzeba podać herbatkę -są specjalne herbatki,bo np.dziecku przedłuża się żółtaczka fizjologiczna-niektórzy lekarze uważają,że wtedy dobrze jest dziecko poić,by bilirubina szybciej schodziła,a nawet w niekótrych sytuacjach-rzadko,trzeba podać dziecku przez kilka dni mleko modyfikowane zamiast pierś,ponieważ w tych niektórych przypadkach pokarm mamy przedłuża wysokie stężenie bilirubiny-nie będe teraz dokładnie wyjaśniac tej kwestii,chyba,że by ktos chcial,to moge mu wytłumaczyć.Tez jestem ciekawaBo dzieci karmione piersia wogole nie potrzebuja dodatkowego picia, a te co pija mleko modyfikowane to tez najpierw lepiej podac poprostu wode niz slodzone herbatki. Zreszta z tego co sie orientuje to herbatki sa raczej zalecane dopiero po 1 miesiacu. Ale nie jestem pewna jak to dokladnie z tym jest.

Widze, ze kazd a nas ma inne gusta i inaczej doradza
Ja natomiast zdecydowalabym sie na Dominisia :-)
Ja mam już synka DominikaA my z mezem wybralismy dla naszego maluszka Dominik :-) nie bylo problemu
,ma w tej chwili 12lat i jest cudownym chłopakiem,bardzo dobrze się uczy i wogóle akurat w mojej i męża rodzinie jest kilku Dominików-fajne chłopaki
,choć wiadomo,że nie ma na to zelaznej reguły
,ze akurat tylko Dominiki sa fajne.
i moge do niego mówic "Misiu"
A u nas po wczorajszej wizycie wszystko w porządku :-)
Mała leży już główką w dół (i mam nadzieję, że tak pozostanie).
A na koniec 35 tygodnia waży 2580g - całkiem sporo, tak myślę.
Szyjka mi się już nie skraca. Jest miękka, ale pani doktor mówi, że mocno trzyma, więc będę sobie mogła pozwolić z Moim na "małe co nieco"
A to drętwienie dłoni w ciąży jest normalne. Prawdopodobnie Mała tak się ułożyła, że uciska jakiś nerw, stąd to mrowienie. Mam się nie przejmować i żyć dalej, bo nic złego się nie dzieje :-)
Kolejna wizyta za 2 tygodnie - 25.01.
Anne zgadzam się z tobą w obu kwestiach. Ja mam już dwójkę dzieci i obie miały smoczki. fakt miałam duży problem z ich odstawieniem, ale sytuacja była też nie łatwa.Pierwsza córkę karmiłam piersią tylko ok. 1 m-ca z powodu swoich problemów zdrowotnych, nie miałam pokarmu i nic nie dało się z tym zrobić. Smoczek pomagał. Poza tym jeśli cały dzień jesteś sama z dzieckiem i nie masz czasu nawet się wy....ć to smoczek bywa pomocny. Nie kosztuje on majątku żeby nie można go było kupić i ewentualnie nie używać.Ja jestem jednak za SMOCZKIEM i mam w tej sprawie doświadczenie,bo wiadomo-idealnie jak dziecko nie potrzebuje smoczka i uda sie bez niego obejść,ale niektóre dzieci mają tak wielka potrzebę ssania,że poprostu nawet gdy nie są głodne domagają się cycusia tylko po to,by ssać,czy potrzymac go w buźce i zasnąć,a w ten sposób bywa,że trzeba spędzać z dzieckiem przy piersi mnóstwo czasu-po kilka godzin nawet,albo w nocy budza się tylko dlatego,że mimo,ze sa najedzone,potrzebują zaspokoic potrzebę ssania-w tej sytuacji smoczek doskonale sie sprawdza(na początku dzidziusiowi wypada ,ale szybko uczy się go zatrzymać w buzi i słodko sobie ssie),smoczki są anatomiczne-coraz doskonalsze i nie powodują wad zgryzu jak dawniej,a moga bardzo wyręczyć mamę,dlatego i tym razem smoczek już kupiłam.Poza tym,nie ma co odkładać zakupów na potem,bo potem to noworodek nie pozwoli Ci na to,byś sobie wsiadła do samochodu i pojechała na zakupy,a mąż nie zawsze się orientuje co ma kupić i jak to ma wyglądać-czy takie nam się będzie podobało.Przy noworodku wszystko robisz w biegu-myjesz się,jesz ,czy nawet załatwiasz potrzeby w ubikacji-na szybkiego-niestety tak jest na początku.Czasem bywa sytuacja nagła,że dostajesz nawału mlecznego,zastoju-nie daj Boże i wtedy,zanim się z tym uporasz musisz podać mieszankę mleczną butelką,albo coś złego sie z Tobą dzieje-różnie bywa,musisz nakarmić dziecko mleczkiem modyfikowanym,albo ktoś z twojej rodziny-warto więc mieć w domu w razie czego butelkę,a nawet mleko modyfikowane jedno dla dzieci od urodzenia.Miałam taką sytuację ,więc wiem,że trzeba być na wszystko przygotowanym
Niby tak się mówi,że dzieci karmione piersią nie potrzebują dopajania,ale czasem jest sytuacja taka,że trzeba podać herbatkę -są specjalne herbatki,bo np.dziecku przedłuża się żółtaczka fizjologiczna-niektórzy lekarze uważają,że wtedy dobrze jest dziecko poić,by bilirubina szybciej schodziła,a nawet w niekótrych sytuacjach-rzadko,trzeba podać dziecku przez kilka dni mleko modyfikowane zamiast pierś,ponieważ w tych niektórych przypadkach pokarm mamy przedłuża wysokie stężenie bilirubiny-nie będe teraz dokładnie wyjaśniac tej kwestii,chyba,że by ktos chcial,to moge mu wytłumaczyć.
Poza tym,miałam sytuację,że dziecko miało bole brzuszka i trzeba było mu podac delikatną hrbatke ziołową-kupioną w aptece by mu pomóc,a nawet w szpitalu była sytuacja,że mojej jednodniowej córeczce pielęgniarki zdecydowały się podać herbatkę,bo nie mogła oddać smółki,płakała i bolał ją brzuszek-hebatka pomogła![]()
mąż zdecydował,że tym razem będzie MICHAŁ ostatecznie i tez ma mocnego patrona-Michała Archaniołai moge do niego mówic "Misiu"
![]()
no i ten Misiu

a moj babelek bedzie jednak Kamilekhihi
![]()
i może być KaMiś
No nie wiem, sperma zawiera prostaglandyny, które zmiękczają szyjkę macicy, a w związku w tym mogą przyśpieszyć akcję porodową na tym etapie ciąży,ale zapytaj lekarza,może zapomniał o tym wspomnieć?,poza tym wiem,ze jak jest minimalne nawet rozwarcie ,to lekarze zakazują współżycia ,ze względu na łatwiejszą możliwość infekcji-no,bo droga JEST OTWARTA- więc lepiej zapytaj lekarza![]()
no i życzę by szybciutko Ci minął czas do powrotu męża
A mi się przestała skracać szyjka- na wizycie się dowiedziałam.
Jest miękka, ale mocno zamknięta i dobrze trzyma
Więc od czasu do czasu będziemy mogli się trochę pokochać ;-) Cieszę się, bo ta abstynencja seksualna mogłaby mnie wykończyć ;-)![]()

Wczoraj byłam u gina :-) mały waży 2,6kg w 34+2tcładnie rośnie, główka ma już 9,22cm średnicy więc może być ciężko ale damy radę
lekarz zażartował, że jak główka przejdzie to już cała reszta też
![]()

dziekuje wam dziewczyny, ja bym zwariowała, gdybym nie wy, serio. Bo kto ma mnie pocieszyc i w tym jest dodatkowo doswiadczony? Artur? chyba nie![]()
i jakby co - sruuu do nas!!Moja Nela po wczorajszej wizycie (35t+0d) waży całe 2580g. :-)
Nie sądziłam, że jest już taka wielka.
Mam nadzieję, że przez ten ostatni miesiąc nie przytyje za bardzo, bo nie chciałabym rodzić "klocka" ;-)
