Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ja miałam 4 ginekologów: dwie babki i dwóch facetów, z rozkładem chamstwa i niedouczenia wśród płci wychodzi 50% Teraz jestem pod skrzydłami mojej cioteczki ginki i wsjo OK
Ja też dwóch facetów i dwie babki zaliczyłam ta pierwsza gin to jak matka Joanna od aniołow .... faceci ok ale teraz mam
mega super babke fachowiec, a do tego super człowiek!! Za 90 min wizyta jupppi!!!
Ja jestem zadowolona z teraźniejszej ginki a miałam też wybór 2 babki i 2 facetów . Stwierdzam że babki są delikatniejsze i bardziej do rzeczy nie czuję się skrępowana w ich obecności i zadaję wszystkie nurtujące mnie pytania
A ja miłam 3 facetów i jedną babkę. do tej kobity to już nigdy nie pójdę. Nie wiem czego, ale jakoś najmilej wspominam tych ginów co mi ciążę prowdzili (i poprzedni byl OK, no i na obecnego narzekac nie mogę). A co do delikatności, to chyba nie zależy od płci tylko od człowieka. Jak mnie ta kobita badała to aż strach. A u mojego gina teraz sama przyjemność.
No Antares już po wizycie. I Karolla chyba już tez po. Czekam na wieści.
Ja chyba 50 - 50 jeżeli chodzi o lekarzy.
Jakiś rok temu, tuż po ślubie byłam u ginekologa - kobiety. Od drzwi wyjechała na mnie dlaczego mam 25 lat i jeszcze nie rodziłam Jak jej powiedziałam że jestem miesiąc po ślubie to się trochę uspokoiła, ale i tak wysłuchałam że powinnam się jak najszybciej zająć prokreacją Bardzo prorodzinna była.
Teraz chodzę do faceta i bardzo go sobie chwalę.
remeny haha to faktycznie miała w czubie ta lekarka ciekawe czy jakby przyszła do niej zakonnica też by jej kazała się rozmnażać
ja u Ciebie obstawiam chłopczyka