mije kochane ja mialam tez taki problem ,bo koscielnego nie mamy tylko cywilny,a ze ja mieszkam w niemczech myslalam , ze nie bedzie z tym zadnego problemu, a tym czasem: chcielismy ochrzcic syna w polskiej misji , ale polskiemu ksiedzu najpierw nie odpowiadal wiek mojego synka (wtedy mial dwa latka) , a jak mu to wytlumaczylam to nie pasowalo mu ,ze nie mamy koscielnego,ale jednoczesnie dal mi do zrozumienia, ze jesli dam pieniazki to nie bedzie wiekszego problemu robil.Wyobrazcie sobie ,ze tak sie na niego wscieklam , ze postanowilam nawet juz nie chodzic na polskie msze tylko normalnie na niemieckie.Poszlismy do niemieckiego ksiedza i bez najmniejszego problemu dal nam zgode na chrzest i miesiac pozniej ochrzcilismy malego .Chrzest byl tak piekny i pelny emocji , ze ani minuty nie zaluje ,ze odprawil go ksiadz ,ktory nie mowil moim ojczystym jezykiem.Gdybym to wiedziala wogole nie poszlabym do polskiego ksiedza .Jego obowiazkiem jest ochrzcic dziecko , bo nie ma go winic ,za to jaki slub wzieli jego rodzice.lTeraz z moja coreczka planujemy zrobic chrzciny w polsce , bo moja siostra tez jest w ciazy i chcemy w czerwcu razem chrzcic dzieci.Juz sie ciesze na polska biurokracje , bo juz teraz wiem ,ze bedziemy mieli powtorke z rozrywki i mase pytan dotyczacych naszego brakujacego slubu koscielnego.Pewnie pomyslicie dlaczego ona robi sobie takie problemy moze przeciez ochrzcic tam bez problemow.Otoz nie jka chce ,zeby moj dziadek tez byl na tym chrzcie,bo juz na poprzednim nie byl no i ja chce zrobic ten chrzest z moja siostra i calej naszej rodziny nie damy rady umowic na jedna date , a jak bedzie w polsce to sie wszystko uda.Dlatego musze sie przemeczyc.Dobra koniec wypracowania , mam nadzieje ,ze was nie zanudzilam. A tak apropo to my juz chodzimy na polskie msze , bo tamtego ksiedza juz nie ma.Chodzimy na zmiany jedna niedziela polsa msza , a nastepna niemiecka i tak w kolko