Heh. Ja się dzisiaj zwlekłam dopiero teraz z łóżka, jestem na płatnym urlopie do 28 lutego, a potem lecę na macierzyński. Fajnie. Wkrótce wybieram się na pierwszą lekcję wodnego aerobiku for ciężarne ;-) Dzisiaj mnie strasznie naszło na porządki. Po 'świętokrzysku' zmyłam podłogę (pochodzę z Kielc) , czyli mokra ścierka na szczotkę i blues po mieszkanku ze szczotką w ręku - inaczej tzw. tango sprzątango. Pościerałam pięknie kurze i z tego wszystkiego zapomniałam ugotować obiadu ;D Mężuś właśnie poleciał po chińszczyznę w słoiczku, to walnę pierś kurczaka na patelnię, lekko zrumienię, zrobię ryż z szafranem, rzucę na to pięknie chińszczyznę i będzie obiad. Lubię taką 'domową' chińsczyznę - za tą z restauracji nie specjalnie przepadam.
Przed chwilą odebrałam badania : wszystko ok, tylko mam lekką anemię. Mam jeść dużo warzywek i owoców, oraz łykać Folik, Luteinę, magnez i jeszcze jakiś preparat witaminowy w stylu Centrum.