reklama

Postępy naszych pociech

my też sobie a...gugamy :laugh: :laugh: i dziwimy się oooooooooooooo :laugh:

ale głośnego śmiechu jeszcze nie było ...
 
reklama
A ja się przekonałam, że Patrycja dokładnie widzi ;D . I nie było to miłe doświadczenie :( Poszłam w odwiedziny do siostry i moje dziecko wpadło w histerię :( jak zobaczyło nie te ściany.Ciekawe kiedy jej to przejdzie >:(
Zauważyłam również, że nauczyła się miałczeć na zawołanie...no i teraz musi być mój postęp: nie reagować na te miałki i jednak pozwolić jej się wypłakać (spróbowałam i nie dałam jej się i po 30sek. było już OK) ::)
 
anian pisze:
A ja się przekonałam, że Patrycja dokładnie widzi ;D . I nie było to miłe doświadczenie :( Poszłam w odwiedziny do siostry i moje dziecko wpadło w histerię :( jak zobaczyło nie te ściany.Ciekawe kiedy jej to przejdzie >:(
Zauważyłam również, że nauczyła się miałczeć na zawołanie...no i teraz musi być mój postęp: nie reagować na te miałki i jednak pozwolić jej się wypłakać (spróbowałam i nie dałam jej się i po 30sek. było już OK) ::)
;D moja też mnie tak terroryzuje - jak tylko usłyszy albo zobaczy - miauczy i stęka, jak zajmuje się nia mąż to jest cisza i spokój :laugh:
 
zgadzam się, po podkówce i trzęsącej się brodzie jestem miękka jak rozgotoweany makaron ;)

ale na takie pomiałkiwania i krzyki bez przekonania nie daję się nabrać :laugh:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry