Karola, ja mam ten sam dylemat. Ale najpierw robie wszystkie cwiczonka po 6 razy, potem jeszcze raz (druga seria) i potem, jeszcze raz (trzecia seria). I potem tak samo katuje sie moim zestawem na dupke. A potem jeszcze robie na skosne brzucha. A potem padam i nie ma mnie kto podniesc. Wczoraj nie robilam (;-() Ale nadrobilam dzisiaj rabno. I bedzie jeszcze wieczorkiem, wiec chyba oki. Wczoraj sie zlenilam, bo mnie falki bolaly.
Myfcia, ide dzisiaj zamawiac moje cudo i zrobie mu fotki, bo kumpela tez chce zobaczyc :-) To moge sie Wam pochwalic :-)