reklama

Pytania i odpowiedzi

reklama
Dokładnie
Ja mam taka cichą nadzieję że moje drugie dziecko będzie tak spokojne jak moja Martynka. Z Martynką nie miałam nigdy zadnych problemów i z nią wszystko moge zrobić jedyne co to marudzi jak jestesmy na zakupach i siedzi w wózku bo uwielbia chodzic.
Oby to maleństwo w brzuszku też takie było. Mąż pracuje a ja siedzę w domu z córcią a teraz z dwójką mi przyjdzie siedziec sama od rana do wieczora i troche się boje jak dam sobie radę bo moja mama niestety nie przyleci do mnie bo panicznie sie boi samolotów a autobusem nie ma szans bo ma klaustrofobie i twierdzi że ona nie wytrzyma w tunelu hehe Więc zostaje mi polegac samej na sobie ehh No na poczatek teściowa przyleci na jakieś dwa tygodnie ale to nie to samo co mama ale zawsze jakas pomoc
 
nati - kiedyś jechałam z Polski do Londynu autobusem, to płynęliśmy promem, a nie przez tunel, więc może Twoja mama na taką podróż by się zgodziła? Moja mama też się boi latać, ale mam nadzieję, że przyjedzie i pomoże, jak będzie trzeba. Co prawda z jednym dzieckiem, ale za to z pierwszym, więc nie będę miała pojęcia, co robić.
 
No tak też jest taka opcja tylko znam moja mame ona swoje cztery kąty i nigdzie sie nie rusza. Do tego pracuje i w dni wolne zajmuję sie córką mojej siostry bo siostra pracuje razem z mamą więc nawet z wolnym będzie problem ale teraz za 2 tygodnie bedę w PL to może uda mi sie ją namówić :)
Już tak nawet myslę może jak teściowa przyleci to mama z nia by przyleciała zawsze lepiej niż sama spróbuję coś wymyślić jak bedę w PL :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Moja teściowa mieszka dwie godziny drogi ode mnie, więc nie będzie problemu z przyjazdem. Ale jednak wolałabym, żeby mama przyjechała, bo miała więcej praktyki z dziećmi i do tego dosyć niedawno. A teściowa miała tylko jedno i to wieeeki temu (mój mąż jest duużo starszy ode mnie). No i co mama to mama.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry