• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
jos jesli to mialy by byc ruchy z tych staranek to napewno:-)ale zaczelam sobie wkrecac ze moze zaszlam a nawet nie wiem
mama przewertowalam strony w necie i zaczynam sie sie uspakajac ze to napewno jelita... kurde ale jakie to smieszne uczucie.... ale chyba dla swietego spokoju kupie dzis wieczorem test i zroobie.
 
reklama
cześć dziewczyny!

jak tam u was? cosik się zmieniło? ja w soli u mamy :-) wczoraj byłam z tą 8mką u dentysty, przepłukała i założyła mi lek, jutro powtórka. powiedziała, że nadmiar dziasła trza wyciąć... sęk w tym, że ja teraz te clexane biorę i jak mi wytnie to krew będzie sikac i problem z zatamowaniem będzie :crazy: i badź tu mądry co robić.

w czwartek mam wizytkę i mam nadzieję, że będzie istniała możliwość by już nie brać tych zastrzyków, łudzić się można. ehh jak ja nie znoszę igieł i strzykawek :-(

po raz pierwszy (żebyście nie myślały, że ja samolubna i nie chcę dać, ja po prostu ze strachu) przesyłam prawdopodobnie ~~~~~~~~~~ :-)
 
no i witam sie ja :)
nadrobialm widze ze temat wagi ciazowej
ja z tych niedoswiadczonych wiec moim marzeniem jest zamknac sie w 13kg :) mam tez nadzieje ze jednak u mnie obciazenie genetyczne zawiedzie:P bo moja mam w kazdej ciazy tyla po 30kg miala zatrucia ciazowe i rozstepy tez jej nie ominely, wiec moj maz naprawde jest pelen obaw :P
no a ja ide zrobic herbatke i lape za telefon, wymyslilam sobie interes i teraz musze za tym podzwonic :)
 
to ja też sie pochwalę +18 kg w pierwszej ciąży-prawie dwa tyg po terminie i syn 4200g na 56 cm:-)

jejku, a ja tak sobie patrzę że ledwo zaczęłam się starać a już prawie na półmetku jestem:-)
 
Ostatnia edycja:
Wiolka - ja Ci bardzo życze maluszka!!! :tak: Do 3 marca czas szybko zleci, zobaczysz!!! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& dla Ciebie!

Pszczółka - dobra znajoma dobrych znajomych... :eek: Cóż, oby do czwartku, a dziś jadę na później... Ostatnie parę dni, a tak daje w kość, ze szok! Dzięki, kochana, za słowa wsparcia!!! :-)

Dziewczyny, i ja myślę o Marcepanku i mam nadzieję, ze wszystko jest w porządku, a Nikolka jeszcze w brzuszku...
 
GUMISIA- część jak sie trzymasz przed testowanie m???:)

MŁODAM- niebieskie czyli czyżby synek ???????
wspolczuje z ta 8...:(

jos- ODPISAŁAM..
a co do Marcepanka to daltego dzwoniłam bo myślałam ,ze juz kasy na koncie nie ma zeby odpisać -bo Ona mi zawsze odpisywała a teraz od soboty nie odpisuje-zadzwoniłam a tam sygnał jest ,ale nie odbiera-póżniej jeszcze spróbuję..
 
mama jak byłam na wizycie pytać jak mam brać leki, to mojej gin nie było i przyjęła mnie inna, zbadała, zrobiła usg i świnia nie spytała czy chcę wiedzieć i powiedziała wrrrrrrrr a ja nie chciałam wiedzieć. także czekam na potwierdzenie mojej gin, ale tamta powiedziała, że chłopak, czy to możliwe ze taka pewna w 15 tyg?
 
mlodam : hej i dzieki za niebieskie :) odpowiadalyby mi bardzo :)
dbaj o siebie i synusia!!!! buziak !

mama : masz odp!
na serio zaczynam sie martwic marcpenakiem ... mam andzieje ze tak jak po slubie : po sporej ciszy wpadnie nagle z dobra nowina :)

mlodam : mozliwe :) choc wtedy mowia ze rezerwuja sobie poprawke na anstepne usg :)
ja tez wiedzialam juz we wczesnym lipcu a zaszlam w ciaze w kwietniu
pozniej robilam badanie genetyczne ktore to potwierdzilo
 
reklama
Babeczki, ja wlatuję na chwilkę życzyć Wam dobrej nocki! Wreszcie jestem w domu, bo jeszcze z M. zahaczyliśmy o jego mamę. Gadu gadu, a tu tak późno... Ale wiecie co?... Ta koleżanka, co dziś sobie polazła do domu 1 h wcześniej przysłała mi sms, czy to OK, że jutro też tak wcześnie wyjdzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :wściekła/y::wściekła/y::angry::angry::baffled::growl::growl::growl::growl: Cholera, ze też tacy sobie zawsze jakąś wymówkę znajdą!!! Boże, jak się wściekłam!!!

No nic, lecę, bo już późno. Trzymajcie się cieplutko!!!

Ewula - tulę, kochana mocno!!! A ten wynik jednoznacznie świadczy o tym, że owu nie było? :*:*:*
Ja bym tej koleżance odpisała tak: Nie ok bo jutro ja wychodzę 2 godz. wcześniej:D ciekawe co by zrobiła

hej dziewczynki :-)
ja właśnie na nocce jestem w pracy. Dziewczyny, mamy w pracy ducha! Matko boska! Zegary nam szaleją o 1 w nocy, cofają się do 4:00 i znów wracają na 1! :dry: jestem przerażona!!!

A tak przy okazji - ja testuje 28 lutego jeśli @ nie przyjdzie wcześniej ;-)
wiesz co popłakałam się ze śmiechu jak to przeczytałam, ale jakbym była w twojej sytuacji to bym chyba umarła ze strachu:szok:

dzien dobry wszystkim:-)
agapa bardzo mi przykro z powodu babci
lazurowa zapomnialam ze ty na wakacjach....
buziaki dla wszystkich
Wiola miałam właśnie wkleic sobie terminy ale widzę że ty to zrobiłaś . Dzięki temu będziemy miały wszystko jak na dłoni:-)

Sergi no to oby nie było @ wrednej ;-)

Cholercia, wydaje mi się, że Wy tu wszystkie szybko w ciążę zajdziecie i sama zostanę na placu boju i będzie wątek jednoosobowy :-p

Witaj Wiola wyspałaś się?


Mary a ty nie daj się tam jakiejś lasce, Ty dziś wyjdź wcześniej :-)

A co z babcią Agi? Odeszła? Agapa jeśłi tak to strasznie mi przykro, ja moją pożegnałam rok temu a do teraz płaczę za nią nie raz :-(


Maja
kup sobie coś fajnego :-)
Tak babcia niestety zmarła:-(

KOPIUJĘ LISTE

no i pytałam czy któras zrobiła by sobie w sybnaturze???????mi juz sie nie zmieści ..

WIOLA- witaj i przyjemnego dnia :)
SERGII- no to oby nie przylazła przez weekend:)
Wiola właśnie zrobiła ale ty już to wiesz:-D

Dziewczyny dziękuję za słowa otuch i za pamięć. Widzę że dużo z was się pyta to wam napiszę mniej więcej jak to było.
Tydzień temu w niedzielę jak byliśmy u babci (bo to babcia męża) to poskarżyła nam się że boli ją strasznie pięta i opowiedziała co tam się dzieje. Zobaczyliśmy tą piętę a ona była cała czarna:szok: i bolała tak że babcia nie mogła chodzić. A wogóle chodziła przy balkoniku bo 3 m-ce wcześniej upadła i połamała drugą nogę w biodrze i miała wszczepione jakieś żelastwo. Mąż nakazał swojemu bratu że ma następnego dnia natychmiast zawieść babcię do chir. No i zawiózł a lekarz stwierdził że to martwica, oczyścił i w środę na opatrunek. Chciał zostawić babcię w szpitalu ale ona nie wyraziła na to zgody. W środę sytuacja się powtórzyła, a w piątek w domu babcia zasłabła i zabrało ją pogotowie. Miała wysoki cukier (ma cukrzycę, miała). W szpitalu powrócił temat nogi gdzie była zaatakowana już cała stopa. Ok. 20.00 zrobili jej operację-amputowali całą nogę. Byliśmy z mężem w sobotę ok. 12.00 u niej i cały czas spała, ale jak się okazało po lekach, które miała dostawać 3 dni,Ogólnie czuła się dobrze, pow. że nic ją nie boli, ale z psychiką było b. źle, była załamana. Ucieszyłą się że byliśmy. W niedzielę rano pojechała tam teściowa i nie mogła babci znaleść. Po wielu trudach uzyskania info. dowiedziała się że babcia zmarła dzień wcześniej o 20.20 (dobę po operacji). To tak w skrócie. Dla męża babcia była bliższą osobą niż jego rodzice, jeździliśmy tam tylko do niej. Tej śmierci nikt się tak szybko nie spodziewał, przecież operacja się udała a ona czuła się dobrze... Podobn serce nie wytrzymało, ale kto wie jak było naprawdę, może zakażenie było już za daleko...
A no i pogrzeb jutro o 10.00 więc mogę zajrzeć pewnie wieczorkiem a dziś zaraz idę ciasta na jutro piec: pleśniaka i marmoladowca
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry