reklama

Rozwój naszych dzieci

wasze dzieci uczą się przekrętów a Wika za pomoca właśnie tych przekrętów przemieszcza się po pokoju, hehhe wszędzie już dotrze za to wogóle się nie garnie do samodzielnego siadania a co dopiero o taki twórczym wstawaniu
 
reklama
widzę, że Wasze maluch już całkiem nieźle "się poruszają" :-)
Olo też nie jest w tym gorszy, leżąc na brzuchu potrafi już spokojnie "dosunąć" do jakiejś zabawki po to by ją sięgnąć i oczywiście wsadzić do pysia ;) co do stania to owszem lubi, robi wtedy takie sztywne nogi, że choćbymchciała go posadzi to za nic sie nie da ;) spryciarz jeden ;) z siadaniemteż dobrze, muszę go pilnować bo ostatnio z pozycji takiej na wpół leżąco-siedzącej "zrwał" się i o mały włos nie fiknął koziołka do przodu przez własne nogi hihihi ;) ja się przestraszyłam a Olek się roześmiał... chyba będzie z niego niezły "cyrkowiec"
leżąc na brzuchu przewraca się na boczek i plecki, odwrotnie jeszcze nie potrafi chociaż próbuje zwłaszcza gdy coś w zasięgu jego wzroku "każe" mu się w tamtą stronę przewrócić... ale na wszystko przyjdzie czas :)
nogi to w tej chwili jego ulubiona "przekąska" :) weszliśmy właśniew etap, gdzie dziurawe śpiochy i rajtuzki "w palcach" to chyba już będzie norma... znalazłam już 2 małe dziurki ;) wygryzł czy co?? ;)
 
Dzisiaj znowu się przekręciła z brzuszka na plecki-to już chyba nie przypadek...:) Potrafi złapać rączką obie nóżki (do wczoraj potrafila złapać tylko prawa)więc wkladanie do buzi to chyba juz kwestia paru dni MOJE KOCHANE SLONECZKO
 
Luandzia - a jak wygląda to przekręcanie z brzuszka na plecki? No bo jak mała wygina mocno główkę do tyłu, następnie jakby traci równowagę i upada na plecki to to może być objaw wzmożonego napięcia mięśniowego (jeśli dobrze kojarzę, to u was też jest ten problem). U nas tak przynajmniej było, bo Tymo często tak robił już w 3 m-cu życia. Po m-cu rehabilitacji przestał się obalać z brzuszka na plecki, a zaczął przekręcać się najpierw na boczki, a następnie całkiem sprawnie na brzuszek. Teraz mam z nim jazdę, bo jak tylko go położę (nawet po jedzeniu) to myk i już leży na brzuchu. A wiadomo jak się kończy leżenie na brzuchu zaraz po jedzeniu...
Umiejętność przekręcania się z brzuszka na plecki dzieci opanowują w 6 m-cu, aczkolwiek wg poradnika wydanego przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych, większość robi to dopiero w późniejszych miesiącach. Natomiast umiejętność przekręcania się z plecków na brzuszek jest niezbędna do nauki siedzenia dlatego niemowlęta opanowują ją wcześniej, w 4-5 m-cu życia.
 
u nas szok - niesamowity skok rozwojowy! W tym tygodniu Stasio zaczal sie ladnie unosic na rączkach (wczesniej robil zbyt czesto tzw pływaka na brzuszku:baffled:), obraca sie na brzuszku o 360 stopni wokół własnej osi (do zabawek:-D), a ostatnio przewraca sie ladnie na boczki z brzuszka i ... na plecki i spowrotem :tak:! Poza tym opanował nową formę gaworzenie - juz nie samo gri, agu, aaa, eee, bli ipt, ale powtórzenia bi-bi-bi, błe-błe-błe, do tego tak jakos prycha - jezyk miedzy zeby i "bfhyyy" i pluje przy tym straszliwie :happy2:.
Baaardzo jestem ucieszona, bo Stas ma przerwe w rehabilitacji (za zgoda wszelkich lekarzy oczywiscie) i balam sie ze nie dosc ze utrwali niedobre nawyki, to sam nie bedzie zdolny do zdobywania samodzielnie nowych umiejetnosci.
Aha i bardzo wysoko unosi dupkę lezac na brzuszku, całkiem niezle sie odpycha, ładnie rochę pełza. Moim zdaniem obręcz barkowa jeszcze dosc słaba (bo mam porownanie z rowiesnikami), ale robi sie coraz stabilniejszy.
 
Cariocca - swietnie za Stasiul taki samodzielny...i gadula!:-)
Ja wczoraj, idac za Klavell i Hanife, zaczelam z moim cwiczyc da-da-da, bo co? my nie mozemy?mozemy!...wiec gadam da-da-da i da-da-da..a moj Stasiu juz chce, juz prawie..i mi odpoiwedzial fi-fi-fi...przekora mala:-D
 
Z tymi dziurami to chyba jednak ominie mnie cerowanie bo moja gwiazda rosnie tak ze spiochy wystarczaja na jakies dwa tygodnie:-DNapiecie okazalo sie ze ma ok (usg glowki tez) problem polega nie na tym ze ona nie potrafi sie przekrecac tylko nie chce (placze jak tylko polozy sie ja na boku i zaraz wraca na plecki) boi sie stracic rownowage i trzeba z nia strasznie sie nameczyc zeby troche sie przekrecila (na pilce , walku).Bylismy wczoraj u takiej super rehabilitantki ktora powiedziala ze na podstawie Zuzki moznaby nakrecic film insruktazowy jak powinno sie rozwijac dziecko , bo wszystko ma ok , ale tez ja zastanowil ten jej opor przy zmianie pozycji (mozliwe ze ma jeszcze nie do konca wyksztalcony blednik czy cos takiego...)i zalecila cwiczenia tylko nic na sile bo bedzie jeszcze gorzej , a mala jest cwana wiec trzeba troche poglowkowac
 
Cariocca - swietnie za Stasiul taki samodzielny...i gadula!:-)
Ja wczoraj, idac za Klavell i Hanife, zaczelam z moim cwiczyc da-da-da, bo co? my nie mozemy?mozemy!...wiec gadam da-da-da i da-da-da..a moj Stasiu juz chce, juz prawie..i mi odpoiwedzial fi-fi-fi...przekora mala:-D
Widzisz Hruda Ty zaczęłaś tak delikatnie da-da-da a ja do mojego mówię powiedz ma-ma-ma-ma mama a on tak patrzy się na mnie z uwagą w skupieniu ........ po czym zaczyna się ze mnie śmiać. Tak wyśmiał mnie . Łobuziak mały:-):-):-)
 
reklama
Mateusz zaczął gimnastyczkę w 2 tygodniu życia. Próbował podnosić główkę. Później mu sie odmieniło i jak tylko położyłam go na brzuszek to denerwował się i dopiero z wielkim płaczem trochę się dźwigał. Tak w 3 miesiącu,jakby z dnia na dzień leżał sobie jak zawodowiec. Śmiali się,że konie pasie. A teraz... Masakra... Nie spodziewałam się,że może zapomnieć jak to się robi. Jakiś czas nie kładłam go i teraz leży plackiem,nos na kocu i nic. Cieszyłam się innymi osiągnięciami mojego chłopaczka,przekręca się na boczki, z brzuszka na plecki, stópki są w buzi i zaniedbałam to co umiał... Jestem zła na siebie.
Opanował za to świetną technikę picia z butelki. Pociągnie ze 3 razy po czym zaczyna wdmuchiwać powietrze do środka. Jak przestanie to mleczko,czy soczek pod wpływem ciśnienia powstałego w butli samo leci i tak mój mały pije. Pomysłowy,nie ma co:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry