Patrykowi jeszcze nie udalo sie kleknac na kolankach i podeprzec raczkami jak do normalnego raczkowania ale caly czas probuje :-) Mimo tego i tak przemieszcza sie po mieszkaniu i jakims cudem, tymi swoimi ruchami potrafi "przejsc" nawet o jakies 1,5m. Przy tym robi to tak niezauwazenie, ze jak tylko zajme sie na chwile czyms innym i na niego nie patrze to pozniej ze zdziwieniem stwierdzam, ze moje dziecko pokonalo kawal drogi ;-);-);-)