reklama

Rozwój naszych dzieci

no wlasnie i jak aj mam przekonac Julie do lezenia na brzuszku wiem ze to jest najlepsza pozycja dla rozwoju ale moja mala tak jej nie znosi,chwile polezy i zaraz placze chociaz dzisiaj wzielam sie na sposób i zaczelam jej puszczac muzyczki z telefonu(uwielbia to) no i wytrzymala troche dłużej... czyli jakies 10 min:-(:-(
 
reklama
nio ale to niewiel daje ten tel dzisiaj pomogl ale ona chciala brac go do buzi a wiadomo jaki on musi byc czysty wiec jej na to nie pozwalalam no i cala zabawa skonczyla sie placzem, normalnie moje dziecko sie wkurzylo...
ale wracajac do brzuszka to juz sama nie wiem jak ja przekonac...
 
połóż się na przeciwko niej i oglądajcie razem gazety, rwijcie, gnieccie je, stukaj czymś, zajmij czyms grającym, by zapomniała, że leży na brzuchu. Ja nawet jadłam na podłodze.
 
Mój malec się chyba raczej kiepsko rozwija...
nie umie sam siadać, ani się przekręcać z pleców na brzuch, na brzuchu leżeć nienawidzi, nei ma ani jednego zęba
za to lubi jeść i nawet nauczył sie przemielać większe kawałki mimo, że nie ma zębów
próbuje też stawać na nogi i jest bardzo sztywny
ale nie ma tego odruchu spadochroniarza o którym pisała ostatnio Atru i się trochę martwię... zwłaszcza zę za miesiac będę go musiała zostawić z nianią:-(
 
Blimka, Maciuś jest o miesiąc starszy i też jeszcze wielu rzeczy nie umie. Siedzi sam, ale nie siada. Nie raczkuje. Lubi leżeć na brzuszku i kręci się w kółko. Próbuje pełzać i raczkować,ale jeszcze muszę poczekać na te chwile.
 
BLIMKA nie przejmuj się każde dziecko rozwija się w swoim indywidualnym tempie, a tak wogóle to twoje maleństwo jest o miesiąc mlodsze i nie masz co się dziwić bo miesiąc dla dziecka to jest dużo. zobaczysz ile w ciągu miesiąca zrobi postępów
 
blimka- a czym ty sie przejmujesz? sam wszystko zalapie jak przyjdzie na niego pora! :tak: moj piotrek tez nie ma odruchu spadochroniarza (moze atru opiszesz nam to cwiczenie) i... trudno. kilka rzeczy zaczal robic duzo wczesniej niz starsze wrzesniatka a kilka znacznie pozniej i jakos nad tym nie ubolewam. tak po prostu jest :tak:
 
Mateusz też nie ma zęba. Nie siedzi. Nie siada,ale chyba niedługo zacznie,bo jak leży i coś mu sie spodoba to za wszelką cenę chce tego dosięgnąć,to bardzo mocno podnosi się, próbuje czegos się schwycić,np. koca żeby sobie pomóc. Jak podciągnę,go za rączki do siadu to on odrazu na nogi chce wstawać. Ale chwieje się jak pijany zając:-D:-D
 
reklama
Mateusz też nie ma zęba. Nie siedzi. Nie siada,ale chyba niedługo zacznie,bo jak leży i coś mu sie spodoba to za wszelką cenę chce tego dosięgnąć,to bardzo mocno podnosi się, próbuje czegos się schwycić,np. koca żeby sobie pomóc. Jak podciągnę,go za rączki do siadu to on odrazu na nogi chce wstawać. Ale chwieje się jak pijany zając:-D:-D
Śmiesznie to wygląda ustać to nie może ale koniecznie chce stać u nas tak samo. A mój synuś też sam jeszcze nie siada siedzi jak ja go posadzę i od niedawna też łapie równowagę żeby nie upaść ale czasami też upadnie. A z tym przekręcaniem z brzuszka na plecy czy na odwrót to zauważyłam że on to potrafi i jak bardzo chce to się przekręci ale raczej rzadko bo to taki leniuch i mu się nie chce woli pomruczeć i mama go weźmie. Za to nogami to on tak macha jakby biegała w powietrzu:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry