reklama

Rozwój naszych dzieci

Adaś też bardzo króciutko leży na plecach. Dzis nauczył się samemu siadac. Jak chodzi na czworakach to podkłada sobie nóżkę po pupę, odpycha się rączkami i myk już siedzi.

Mój maleńtas jest dośc samodzielny. Zdarzają się takie dni, że jak usiądzie wśród wielkiej kupy zabawek to około 45 min nie ma syna.
 
reklama
a moja hanifka zas sie turla tam i spowrotem siedziec sama siedzi ale usiasc sama nie umie ani raczkowac jeszcze zebow tez nie ma kosi kosi robic nie umie i za chiny ludowe nie da sie jej nauczyc za to gada jak najeta i klocic sie lubi bababa dadada mamama
 
Nie wiem czy powinnam sie martwic czy nie ale Stasiu nie obraca sie z brzuszka na plecki. Zrobil to kieeedys ( pewnie przypadkiem) moze 2 razy ale od tego czasu ani razu. Na brzuszek to automatycznie, chetnie i zawsze! ale z powrotem nie. Jak wasze maluszki? Moze powinnam isc do jakiegos specjalisty:szok::baffled:?

Kuba to obraca się we wszystkie strony :dry: cieszę się, ale czasem to męczące np tak spadł z łóżka:dry:
 
Hruda, dziewczyny mają rację. Maciuś też uwielbia leżeć na brzuszku, na plecki przekręca się tylko jak się zmęczy.

Od wczoraj próbuje siadać z pozycji leżącej, ale jeszcze mu to nie wychodzi.
 
Hruda, dziewczyny mają rację. Maciuś też uwielbia leżeć na brzuszku, na plecki przekręca się tylko jak się zmęczy.
No wlasnie w tym szkopul ze jak na brzuszku sie zmeczy to nie przekreci sie na plecki tylko jeczy i robi helikoptera na podlodze - tzn raczki i nozki w gorze i porusza mini energicznie w przod i w tyl jak do muzyki techno hehe:szok::-D
 
Hruda, to ja mam propozycję, żebyś mu pokazała jak to się robi. Turlaj go delikatnie i zobacz czy załapie i czy mu się to spodoba.
Kochana...ja przeciez zanim on zalapal przekrecanie na brzuszek dzyn w dzyn z nim cwiczylam te turlanki. Jak bylam w Hamburgu to odpuscilam sobie bo maty nie mialam itp...a on- przekora- sam w koncu zaczal dzialac. Nie wiem czy on wlasnie przekora jest czy len smierdzacy;-):-D. Juz nie wspomne ze za ambicje postawilam sobie nauczenie go tych nieszczesnych kosi-kosi...a on co? chichra sie i np zaczyna bawic sie spodenkami. Kompletna ignorancja;-):-) Ale ma to chyba po obojgu rodzicach - jak my cos mamy zrobic to chocby skaly sraly :no:
Ale co tam, zaczne z nim na nowo turlanki:baffled:
 
A Maciuś uwielbia patrzeć jak ja robię kosi kosi. Sam ze 2 razy rączkami "zaklaszcze", to i tak sukces. Jak ja probuję jego rączkami "zakosić":-D to je wyrywa:wściekła/y:. Za to zdarza mu się zrobić papa i to nawet w odpowiednim momencie:szok:
Ostatnio się rozgadał, babcia dumna, bo mały powtarza coś w rodzaju baba, jakieś bła bła bła.
 
Nel ma faze na obroty:-D:-D nie moge jej pieluszki zalozyc normalnie bo ledwo co znajdzie sei na plecach musi robic turlaczki...i widzicie jeszcze niedawno wajalam ze sie nie obraca..to teraz mam...poza tym robi pompki i 'pierwsze slowo' ktore nagminnie wymawia to 'NIE!'. Wczoraj mowie do niej 'ale jestes grubacha!' a ona mi na to 'NIE NIE NIE!!!' Myslalam ze padne ze smiechu...ale dobrze niech potrafi mowic to slowo bo mama z tym slowem jest na bakier:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry