• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozwój naszych dzieci

Adaś też bardzo króciutko leży na plecach. Dzis nauczył się samemu siadac. Jak chodzi na czworakach to podkłada sobie nóżkę po pupę, odpycha się rączkami i myk już siedzi.

Mój maleńtas jest dośc samodzielny. Zdarzają się takie dni, że jak usiądzie wśród wielkiej kupy zabawek to około 45 min nie ma syna.
 
reklama
a moja hanifka zas sie turla tam i spowrotem siedziec sama siedzi ale usiasc sama nie umie ani raczkowac jeszcze zebow tez nie ma kosi kosi robic nie umie i za chiny ludowe nie da sie jej nauczyc za to gada jak najeta i klocic sie lubi bababa dadada mamama
 
Nie wiem czy powinnam sie martwic czy nie ale Stasiu nie obraca sie z brzuszka na plecki. Zrobil to kieeedys ( pewnie przypadkiem) moze 2 razy ale od tego czasu ani razu. Na brzuszek to automatycznie, chetnie i zawsze! ale z powrotem nie. Jak wasze maluszki? Moze powinnam isc do jakiegos specjalisty:szok::baffled:?

Kuba to obraca się we wszystkie strony :dry: cieszę się, ale czasem to męczące np tak spadł z łóżka:dry:
 
Hruda, dziewczyny mają rację. Maciuś też uwielbia leżeć na brzuszku, na plecki przekręca się tylko jak się zmęczy.

Od wczoraj próbuje siadać z pozycji leżącej, ale jeszcze mu to nie wychodzi.
 
Hruda, dziewczyny mają rację. Maciuś też uwielbia leżeć na brzuszku, na plecki przekręca się tylko jak się zmęczy.
No wlasnie w tym szkopul ze jak na brzuszku sie zmeczy to nie przekreci sie na plecki tylko jeczy i robi helikoptera na podlodze - tzn raczki i nozki w gorze i porusza mini energicznie w przod i w tyl jak do muzyki techno hehe:szok::-D
 
Hruda, to ja mam propozycję, żebyś mu pokazała jak to się robi. Turlaj go delikatnie i zobacz czy załapie i czy mu się to spodoba.
Kochana...ja przeciez zanim on zalapal przekrecanie na brzuszek dzyn w dzyn z nim cwiczylam te turlanki. Jak bylam w Hamburgu to odpuscilam sobie bo maty nie mialam itp...a on- przekora- sam w koncu zaczal dzialac. Nie wiem czy on wlasnie przekora jest czy len smierdzacy;-):-D. Juz nie wspomne ze za ambicje postawilam sobie nauczenie go tych nieszczesnych kosi-kosi...a on co? chichra sie i np zaczyna bawic sie spodenkami. Kompletna ignorancja;-):-) Ale ma to chyba po obojgu rodzicach - jak my cos mamy zrobic to chocby skaly sraly :no:
Ale co tam, zaczne z nim na nowo turlanki:baffled:
 
A Maciuś uwielbia patrzeć jak ja robię kosi kosi. Sam ze 2 razy rączkami "zaklaszcze", to i tak sukces. Jak ja probuję jego rączkami "zakosić":-D to je wyrywa:wściekła/y:. Za to zdarza mu się zrobić papa i to nawet w odpowiednim momencie:szok:
Ostatnio się rozgadał, babcia dumna, bo mały powtarza coś w rodzaju baba, jakieś bła bła bła.
 
Nel ma faze na obroty:-D:-D nie moge jej pieluszki zalozyc normalnie bo ledwo co znajdzie sei na plecach musi robic turlaczki...i widzicie jeszcze niedawno wajalam ze sie nie obraca..to teraz mam...poza tym robi pompki i 'pierwsze slowo' ktore nagminnie wymawia to 'NIE!'. Wczoraj mowie do niej 'ale jestes grubacha!' a ona mi na to 'NIE NIE NIE!!!' Myslalam ze padne ze smiechu...ale dobrze niech potrafi mowic to slowo bo mama z tym slowem jest na bakier:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry