reklama

Ruchy i kopniaczki dzidziuniów

  • Starter tematu Starter tematu Oliwierek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A ja dzis odkryłam świetną zabawę z maleństwem ;D. Puszczam mu Mozarta (którego osobiście nie trawię, ale czego się nie robi żeby mieć mądre dziecko ;D)
I coś w tym musi być, bo w przerwach dostaję kopy, a jak tylko zaczyna grać to spokój ;D ;D ;D ;D super
 
reklama
Mozarta jako jednego z niewielu wykonawcow muzyki powaznej lubie ale w malych dawkach ;D Synus przy tych dzwiekach usypia, zreszta mam takie nagrania muzyki relaksacyjnej jak szum wodospadu, oceanu, cwierkanie ptaszkow itp , wtedy to juz spanie pewne ;)
 
Polecam te muzyczke relaksacyjna np z serii NATURAL SLEEP INDUCEMENT albo NATURAL STRESS RELIEF . Kiedy czlowiek teskni do natury a nie moze wyjechac to nic tylko puscic sobie takie dzwieki, przymknac oczy i juz jestesmy na plazy albo w lesie ;D
 
Bylam dzisiaj na wykladach i kolejny raz utwierdzilam sie w przekonaniu, ze moj maly nie lubi filozofii sztuki, cala lekcje sie wiercil na rozne sposoby :D
na historii sztuki dalej sie krecil, ale juz spokojniej
tak czy siak, nie wiecie jak naklonic dziecko do ruchow.......wezcie je na jakis nudny wyklad, satysfakcja gwarantowana ;D

teraz jak maly nie jest taki maly tylko duzy to czasem tak smiesznie czuc jego ruchy bo czasem to rownoczesnie na gorze brzucha i gdzies tam w miednicy :D Poza tym od pewnego czasu tylko czuje i widze jak cos tam sobie przeciaga i przesuwa, rzeczywiscie im ciasniej tym inne te ruchy.

a najdziwniejsza jest czkawka, czytalam, ze dziewczyny za nia nie przepadaja i dla mnie to tez takie specyficzne uczucie.
 
Nasz maluszek za to na bank zaczyna sie ruszac kiedy jego mama zaczyna ćwiczyć oddychanie, którego uczymy sie w szkole rodzenia! Pewnie automatycznie tak sie dotlenia ze nie moze usiedziec spokojnie i kopie, napręża sie!

Spróbujcie pooddychac przeponowo - tak jak oddychają mężczyźni, czyli przy wdechu ustami brzuch sie unosi, klatka piersiowa w miejscu a wydychając nosem brzuszek opada!
 
Chyba każdy przeponowo uczy się odychać w domu ale jakoś do tego jestem straszny leniuszek raz na 3 dni ćwiczę odychanie. Za to normalne cwiczonka i ćwiczenia kęgla chyba tak to się pisze. To ćwiczę codziennie. Od 5 miesiaca
 
Mój też bryka w czasie przeponowego oddychania, a wogóle rehabilitantka mówiła, żeby od 35 tc ćwiczyć bezdechy, aby dziciatko przyzwyczaiło sie do krótkotrwałego niedotlenienia w czasie porodu ;D
 
Wstyd się przyznać, ale mnie ćwiczenia idą coraz oporniej. Wczesniej ćwiczyłam Kegla, teraz ciągle zapominam, o oddychaniu już nie mówię... Muszę się chyba jakoś porządnie zmobilizować.

A co do ruchów Oleńki, to bryka aż miło :) Choć czasami w zasadzie nie jest miło... Wczoraj kopała mnie po nerkach, co nie było za przyjemne, a dzisiaj po drodze do pracy uciskała jakoś chyba na szyjkę macicy albo okolice - w każdym razie miałam takie dziwne uczucie kłucia. A prosiłam Smarkulę, żeby sie przesunęła - ona nic. Nawet tata i klapsem straszyłam :) Ale z niej krnąbrny dzieciak :) No ale teraz mi to wynagradza, bo spokojniutka bardzo.

A ruchy faktycznie sa teraz inne - coraz mniej kopniaczków, a coraz więcej takiego przekręcania, czy jakby machania. Nie wiem, jak to dobrze określić. Choć kopniaczki tez się zdarzają, tylko takie jakby mniej gwałtowne - juz ma ciasno i chyba takiego zamachu nie może zrobić :)

A odnośnie czkawki, moja Mała miała już ją kilka razy - śmieszne uczucie. Tylko za każdym razem jest mi przykro, bo mam wrażenie, że się Dziecina tą czkawka męczy... Oby to nie był pierwszy objaw mojej nadopiekuńczości - nie chcę być nadopiekuńczą matką!! :):):)
 
reklama
moj Kacperek juz nie kopie tak jak kiedys chyba juz wogóle nie kopie tylko sie przeciąga i wbija mi swoje czesci ciala w moje ulozyl sie po prawej stronie i kreci sie kolo zeber i to wcale nie jest przyjemne ale jak prosze zeby sie przeckrecil to chyba na zlosc przekreca sie w strone mojej przepukliny i tam sie bawi czyms ania mamy chyba uparte dzieci

jezeli chodzi o czkawke to synus mial ja wczoraj i przez dobre 20 minut skakal mi brzuszek a moj maz powiedzial wez sie czegos napij bo Kacper sie meczy a ja odpowiedzialam co ja mam zrobic bo nawet jak sie napije to mu nic nie pomoge to Artur połozyl sie na brzuszku i mowil "kochanie wiem ze sie męczysz ale ci zaraz przejdzie nie denerwuj sie" :laugh: :laugh: ja sie usmiechalam i cieszylam sie ze ojciec sie troszczy o synka





 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry