luandzia1
Entuzjast(k)a
ej Donkat czepialska jestes duszna poczekalnia itd myslisz ze ja jestem jakims potworem
i jak dziecko mi powie ze chce mu sie pic to mu nie dam
oczywiscie ze tak bywa ze Zuzi chce sie pic bo o jedzenie chyba jeszcze nigdy sie nie upomniala
ale to so wyjatkowe sytuacje a nie norma ja tak jak napisalam nie zrozumialam o co Majandrze chodzi czasami "problemy" o ktorych piszecie sa dla mnie trude do pojecia
moj blad
i jak dziecko mi powie ze chce mu sie pic to mu nie dam
oczywiscie ze tak bywa ze Zuzi chce sie pic bo o jedzenie chyba jeszcze nigdy sie nie upomniala
ale to so wyjatkowe sytuacje a nie norma ja tak jak napisalam nie zrozumialam o co Majandrze chodzi czasami "problemy" o ktorych piszecie sa dla mnie trude do pojecia
moj blad
, wiec tym bardziej nie dziwie sie dziecku, ze mu sie chce. Julitka tez jest z tych "pijusow". tylko teraz ostatnio nie bierzemy picia jadac do tesciowej, bo niunka wdomu jzu pije w kubeczku, wiec nie potrzebuje butelki czy bidonu, ale ta "podroz" trwa 10-15min, wiec nie dlugo. jednak wybierajac sie do marketu, przychodni, do mojej mamy, to zawsze mam picie dla malej ze soba



oj dzieki wielkie:-)