reklama

Staraczki na Wyspach

Dzieki dziewczyny za wiare i słowa otuchy;-)
Ja nadzieji jeszcze nie straciłam, wiem ze może byc za wcześnie, ale tez nie chcę się zabardzo nakręcac, będę robic testy codziennie póki @ nie przylezie, bo bete mam dopiero w pon, a do tego czasu @ powinna juz być, więc zobaczymy. Ale ja chyba naprawdę osiwieję, stres jak cholera...:baffled:
joasia witaj w klubie, ani u Ciebie ani u mnie nic nie wiadomo:-D czekamy dalej kochana i wierzymy że będzie dobrze;-)
Aga oczywiscie Ty sama musisz podjąć decyzję kiedy zacząć staranka, ale ja jestem tego zdania co dziewczyny, niewiadomo ile czasu zajma Wam staranka, no oby nie trwało to długo, ale wiesz jak jest.... Poza tym co to za róznica czy teraz czy za parę miesięcy i tak chcecie dzidzię i tak, więc te parę miesięcy chyba niewiele zmienia, no chyba że macie jeszcze jakieś plany w miedzyczasie. W każdym razie co postanowisz to napewno bedzie słuszna decyzja, przemysl to i zastanów się co serduszko podpowiada;-)
 
reklama
Roxii ja nie chce sie powtarzac, bo uwazam tak jak dziewczyny i Ty, ze to pewnie jeszcze za wczesnie. Dokladnie dopoki @ nie przylezie rob codziennie test. Wiem, ze ciezko jest miec nadzieje, bo boisz sie rozczarowania, ale nie mozesz tracic wiary, nasze pozytywne myslenie moze na prawde zdzialac cuda. Dobrze, ze w pon masz bete to bedziesz cos wiecej wiedziec.
Ja nadal trzymam kciukasy:)i nie bede puszczac:)

Joasia u ciebie tez nadal nadzieja:) jak ja zaszlam to pierwsze co dawalo sie we znaki to pochwa i podbrzusze, wiec to dobry objaw. Do zaplodnienia moglo dojsc nawet 2 dni po owu wiec testy moga byc jeszcze negatywne. Kicuku trzymam nadal:)

Agnieszka ja bym na Twoim miejscu zaczela od wizyty u gin i zobaczyla co z miesniakami i pogadala z nim o tym, ze zastanawiasz sie nad kolejna ciaza. Mozliwe, ze przez te problemy moze zejsc troche czasu zanim zajdziecie, wiec najlepiej usiadzcie z mezem i spokojnie jeszcze to przedyskutujcie. To musi byc wasza decyzja, a nie tylko jednej strony. Wiadomo nasi faceci to mysla, ze to tak latwo pomyslec o dzidzi i juz wszystko bedzie ok. My zawsze bedziemy miec wiecej obawow bo to my nosimy dzidzie, to my rezegnujemy z pracy, wypadow gdzies tam itd. Bedzie dobrze:)

A do mnie dzis po 8 rano zadzwonila midwife i po 9 mialam pierwsze spotkanie. Trwalo chyba z 3 godz. Ogolnie przeprowadzala wywiad, zapisywala wszystko, pozniej wpisywala do mojej ksiazki, pobrala mi chyba z 6 probowek krwi, mocz znowu i wyszlo, ze jestem troche odwodniona. Musze zwrocic na to wieksza uwage ile pije. Myslalam , ze pije duzo, ale widocznie nie wystarczajaco:( Pewnie to wszystko trwalo tyle czasu , bo wpisywala info o krwiaku jeszcze. Nastepne spotkanie z polozna dopiero 16 pazdziernika. Ale w miedzy czasie bede miec scan w szpitalu ok 12tc i zgodzilam sie na badanie syndromu Downa. Caly czas do 12 tc bede tez pod opieka early pregnacy unit ale w sumie juz niewiele mi tam zostalo bo niedlugo bedzie 10tc.
Ciaza coraz starsza i kruszynka i tez i coraz bardziej sie boje, ze jak cos sie teraz by stalo to tego nie przezyje. Tak bardzo juz sie przywiazalam do niej. Musi byc dobrze!
 
czesc dziewczyny!!

melduje sie na BB :-) wczoraj po poludniu wrocilam do domu. Zamiast isc spac do 3 rano rozpakowywalam torby, porzadkowalam wszystko i pralam pralam pralam. w zyciu tyle sie nie napralam... spiwory, ciuchy, tragedia :-)

zostane z Wami kolejny miesiac. niestety dzis @ przyszla :no: niestety nie bede miala drugiego alpejskiego dziecka... ehhhh
(corcia z wakacji rowerowych :) pojechalismy do Genewy autokarem i wracalismy Alpami do Polski na rowerach) szkoda....
 
Osinko, witaj po przerwie. Przykro mi, ze franca przyszla, trzymam kciuki za ten cykl &&&&

Noelko, widzisz u mnie zero bolow podbrzusza, wczoraj tylko pare takich ostrych i szybkich ukluc w kosc lonowa, dziwne troche, a tak poza tym moze z 2 sekundy jajnik zaboli i mija i cisza. Dlatego nie wiem, czy to organizm sie na @ przygotowuje i poraz pierwszy w zyciu mi sie zwyczajnie spozni, czy moze jest nadzieja na fasolke, eh to czekanie. Mam nadzieje, ze wszystkie twoje testy wyjda pozytywnie, dobrze ze zrobilas badania na syndrom Downa, ja bym nie mogla zyc w niewiedzy do konca ciazy, jestem przekonana ze malenstwo jest super zdrowe :-) Zobacz jak szybko te tygodnie ciazy mijaja, bedzie dobrze do samego konca, musi byc!!!

Roxii ​glowa do gory!!! no to czekamy &&&&&&&&&
 
Hej
Jestem wykończona i mega zła...nawet nie zdajecie sobie sprawy dziewczyny z jakimi ja debilami muszę pracować
realmad2.gif

Dziękuję za wasze posty,macie dużo racji dziewczyny
yes2.gif
Wszystkie bez wyjątku jesteśce na prawdę super babki!
Muszę zebrać wszystkie myśli do kupy i wziąć się za robotę...

Spokojnej nocy !
 
Hej dziewczyny, wpadłam na szybko zeby tylko napisac że u mnie chya jednak klapa:-( dzis na testach znów tylko jedna kreska nawet nie ma żadnego cienia nic:no: nie wiem czemu, ale mam przczucie że coś było, ale się nie utrzymało... ehhh ręce normalnie opadają....:-( ja zmykam, bo juz dziś wracam do pracy. Dziekuje wszystkim za kciuki i wiarę, jesteście kochane!!! Ja za Was wszystkie tez ciągle mocno trzymam:tak:
 
Roxi z jakiegoś powodu oni zaplanowali ci betę na poniedziałek. To jest dzień kiedy będzie mozna być pewnym, póki co jeszcze wszystko sie może zmienić. Kiedy masz termin @ w sobotę? Może po prostu zarodek sie jeszcze zagnieżdza?

Nie dam rady dziś odpisać wszystkim, bo mam zabiegany dzień. Ostatni w Polsce:-( ale cieszę sie że wracam do męża i razem jedziemy na długi weekend odpocząć (tzn ja nie mam po czym odpoczywać:-)

Miłego dnia wszystkim
 
aniolkowa zycze milego weekednu, uwielbiam takie wypady we dwoje, zawsze to zbliza i zaciesnia zwiazek:) widzialam twoje zdjecia z gor, przepiekne widoki, a jaka ty opalona i tak fajnie swierzo wygladasz, maz cie nie wyspusci z ramion:)

Roxii ja nie chce Ci robic nadzieii, po prostu trzezwo mysle jak aniolkowa, ze jeszcze jest czas. Musi Ci byc strasznie ciezko, ale musisz jeszcze kilka dni przetrzymac do poniedzialku i wtedy bedziemy wiedziec na 100%. Glowa do gory.

Aga wspolczuje atmosfery w pracy, mam nadzieje, ze dzis bedzie lepiej. nie warto sie nimi przejmowac najwarzniejsze, ze masz fajna rodzinke w domu, a praca to tylko praca.

Ja coraz bardziej sie boje jutra. Wczoraj przed zasnieciem znowu mialam glupie mysli, ze serduszko juz nie bije i na pewno sie zalamie....nie sluchajcie mnie:) musi byc dobrze:)
 
Dzieki noelka a z tym strachem to przykro mi, ale juz każdego dnia będziesz drżeć o każdy dzień tego maluszka, nawet jak juz będzie po tej stronie brzuszka. To tylko oznacza, że go kochasz i sie o niego martwisz.
Kciuki za wizytę i niech pomacha do mamusi :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry