reklama

stycznióweczki u lekarza:)

Co do kobiet lekarek, to raz mi sie zdazyło ze poszłam do babki po porodzie na zdjecie szwów........trafilam na wileka pania doktor co w tv wystepuje i jak juz rozłozyłam sie na foteliku by zajzala jak to tam wyglada i czy sie dobrze goi to patrzyla z takim obrzydzeniem jakbym jakbym tam gniła :szok: albo co...... wyslala mnie do zabiegowego i wkurzona pytam sie poloznej jak to tam wygalda czy faktycznie takie starszne a ona ze chciałaby by wszystkie pacjentki przychodzily z takim stanem krocza jak ja.......:baffled: a pania doktor kazala mi sie niepzrekmowac bo ona podobo z tych "co wyzej sra niz dupe ma " no i wiecej juz do babki nie poszłam..................
 
reklama
Co do ginow to zgadzam sie ze generalnie faceci maja lepsza ''reke'' i sa delikatniejsi, chociaz oczywiscie musialam trafic na kilka wyjatkow.
Moja gin jest zdecydowanie kobieta i ufam jej w 100% i mimo ze nie jest tak delikatna jak niektorzy faceci to wole chodzic do niej.
Ktoras z was pisala, cos o tabletkach antykoncepcyjnych przepisywanych bez badan hormonalnych. Osobiscie uwazam ze sa one niezbedne, bo ja nistety dostalam tabletki a po dwuch miesiacach brania, poprostu musialm odstawic, byla zla dawka chormonow i namieszlao sie w moim organizmie, a znam dziewczyne ktora po roku albo dwoch brania tabletek, w momencie kiedy stwierdzila ze chce zajsc w ciaze dowiedziala sie ze jest bezplodna. Cos jej sie namieszalo na tyle ze normalnego okresu nawet nie ma.
POzatym wierzcie mi nie tylko baby ginekolozki potrafia byc hetery, swietoszkowaci faceci tez sie zdazaja wcale nie zadko.
 
A ja chodziłam i do kobiet i męszczyzn i każdy z nich mi nie pasował dopóki nie trafiłam na swoją Panią Doktor, jest super ufam jej w 100000% i nawet bardziej:tak: Chodziłam do nie w ciąży Sandrunią i teraz również i wydaje mi się że nie zmienię już jej wcale:tak: Jest naprawdę bardzo delikatna, miła i zawsze uśmiechnięta. I kiedy tylko mam jakiś problem zawsze służy mi swoją pomocą:-) I właśnie za niecałą godzinkę mam u niej wizytę i już się nie mogę doczekać:-):-)
 
Xmamuśka, no to szczęściara z ciebie! U nas niestety w przychodni same konowały, wyłączjąc ginkę do której chodzę. ale ona znowu strasznie zapracowana (ciągle z oddziału do przychodni lata, no i jeszcze prywatny gabinet) i w związku z tym łatwo się zniecierpliwia przy jakichs pytaniach i niechętnie cos tłumaczy (np. ten lek który mi przepisała- gdyby nie BB to nadal nie wiedziałabym po co to łykam) . Ale przynajmniej nie szczypie się i naprawdę szybko reaguje jak coś się dzieje albo może dziać. Wiec uznałam, że humorki to ja mogę wytrzymać, przynajmniej wiem, że jestem w dobrych rękach.
 
No i po wizycie:-) USG nie było:wściekła/y::zawstydzona/y: ale za to pocieszyła mnie moja Pani Doktor że dzidzi do sylwestra nie będzie a raczej nie powinno być na świecie:tak::-D Powiedziała że mam ogromny brzucho:szok: nie wiem co to znaczy ale napisała że dno macicy x/3 i właśnie wtedy napisała że jest ogromny:eek::-p Przytyłam tylko 2 kilo czyli od początku ciąży +8 kilo czyli nie jest źle:no: nogi puchną bo duże obciążenie Co jeszcze się dowiedziałam hmm.... aha że dzidzia duża i dlatego uciska na rwę kulszową dlatego mam te nerwobóle:baffled: mam dużo leżeć na lewym boku:cool2::-p Szyja się nie skraca i wszystko pozamykane, czyli tak jak powinno być, dzidzia się nie śpieszy:-) no chyba wszystko aaa wiem ostatnio przez 2 dni miałam ciśnienie 110/48 to kazała mi pić 2 kawy, tylko najśmieszniejsze jest to że to ciśnienie było po wypiciu kawy rozpuszczalnej:baffled: Następna wizyta za miesiąc czyli 8.12. powiedziała że niema sensu abyśmy spotkały się wcześniej bo wszystko jest tak jak być powinno, chyba że by się coś zaczęło dziać to wtedy mam dzwonić albo odrazu przychodzić:tak: A i jeszcze zapomniałam to napinanie brzuszka to powiedziała że jest normalne w tym okresie ciąży bo macica zaczyna się przygotowywać do porodu:-) a jeśli nie towarzyszy temu żadne rozwarcie i nie jest to reguralne to wszystko jest oki:-) Mam się niczym nie martwić:-D

Ale się rozpisałam:-p
 
Xmamuska to masz fajną lekarkę. Ja na szczęście też nie mogę narzekać na moją choć może muszą ją nieco dopytywać o różne sprawy. U mnie stwierdziła na wizycie podobnie jak u ciebie z tą szyjką, opuchlizną (choć ja mam znaczniejszą nadwyżkę kg:eek: ) czy ciśnieniem, wiec chyba nie mam się czym przejmować.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry