czesc Dziewczyny! Ja jeszcze caly czas z polski bo moj wyjazd zostal pokrzyzowany przez krotkie ''wakacje'' w szpitalu :/ dzien przed odlotem dopadl mnie tak koszmarny bol brzucha i plecow ze zgielo mnie w pol a ja zaczelam wrzeszczec. W szpitalu wszystko bylo ok, ciaza rozwija sie prawidlowo, nic nie stwierdzili... Za to ja dzis wrocilam i odkrylam co mi sie stalo. Usiadlam na chwile w fotelu i nagle poczulam jak mi bol wraca, tylko tym razem od plecow, no to siadlam na podlodze i przeszlo, jednym slowem moj kregoslup nadaje sie do wymiany :/ teraz czeka mnie materac na podlodze i wylacznie twarde krzesla , ale najwazniejsze ze z dzidzia wszystko ok. Niestety mezus w Irlandii a ja pewnie z miesiac poczekam zanim go zobacze jeszcze, tym razem planuuje zeby zrobic do konca!