• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

stycznióweczki u lekarza:)

Jak w zeszłym tygodniu powiedziałam ginkowi, że napina mi się brzuch, to zapytał tylko jak często i czy mam jakieś boleści przy okazji. A że dodatkowo mam skurcze łydek to kazał mi łykać Aspargin - zawiera magnez i jest rozkurczowy. Jakbym miała ta napięcia często lub z boleściami to natychmiast mam się zgłosić do niego. A tak to jest ok. Koleżanka mi napisała dziś na GG, że takie napięcia mogą być do 15 razy na dobę.
 
reklama
Ja ich nie liczylam :zawstydzona/y: nie trwaly dlugo, ale powtarzaly sie dosyc czesto, wczoraj mialam moze ze 2, 3 razy i spokoj, dzisiaj jeszcze nic. Moze to bylo cos innego w ta sobote? Mam nadzieje.
 
a gdzie wy macie te naprezenia, bo czasami sie brzuch napnie bardzo ale wydaje mi sie ze to dzidzia sie tak pcha bo jak poloze reke to po chwili ustepuje, kurcze ja nie rozrozniam tego :-( a moze po prostu nie mam zadnych skorczow?
 
Karlam mi sie caly brzuch napina. Gdzie nie dotkne to mam twardy. :-( Najgorzej jest jak za dlugo stoje, albo chodze, to wtedy sie nasila i mam ochote zgiac sie w pol, pochylic do przodu, to wtedy troche przechodzi.
 
Aph to ja chyba też mam coś podobnego, tylko że na stojąco brzuch chyba zawsze jest twardszy niż na leżąco nie? a lekarze badają "twardość" gdy się leży chyba... kurcze dobrze że już w środę mam lekarkę to się dopytam ... :tak:
 
reklama
Monika mam nadzieje. Dowiem sie dzisiaj, bo ide na 16 do lekarza. Choc znajac moje szczescie, to pewnei sie spozni, cos mu sie zepsuje, ale nie wiem co jeszcze, no i pewnie wroce kolo 20. ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry