Cześć dziewczyny!
Corin dobry pomysł z osobnym wątkiem - Lipiec 2011 stał się trochę póki co nie naszą bajką

Ale mam nadzieję, że szybko dołączymy do rozpakowanych dziewczyn!!
Faktycznie trochę nas jeszcze jest

U mnie cisza

Termin mam na 23, a po ubiegłotygodniowym usg wyszedł termin na 26. Więc jeszcze mam czas

W piątek mam iść do szpitala na ktg i badanie do mojej ginki.
Dzisiaj mam trochę emocji bo moja szwagierka urodziła córeczkę

Termin miała ja jutro. Ach, pozazdrościć
Danuśka - no to jeszcze trzymamy kciuki!! Może do środy samo się zacznie...! I będą musieli Cię przyjąć w tym szpitalu co chcesz.
Ciekawe jak tam daje radę
aaalexaaandraaa... Może już jest po?
Ja się zbieram, jadę na spotkanie z przedstawicielem w sprawie pobrania krwi pępowinowej - lepiej późno niż wcale
miriam - ja jestem umówiona w ten sposób, że jeśli minie tydzień po terminie to wtedy mam iść do szpitala. Tylko, że moja ginka akurat wtedy będzie miała dyżur. Mam iść prosto na oddział, nie na IP.