• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

W oczekiwaniu na... PORÓD

Zmienię trochę temat.

Czy zaryzykowały byście podróż samochodem ok. 3 godzinną (270 km) na koniec ciąży???:confused:

Zastanawiam się nad świętami....
bo lekarz powiedział mi , ze jak się zrobi przed wyjazdem USG i będzie wszystko ok, i weźmie jakies tam czopki od skurczy , to można jechać....

Dojechałabym wieczorem.....dzień przed wigilią i w pierwszy dzień świąt wieczorkiem bym musiała wracać......
no i tak myślę , może udałoby się ...i obeszło bez porodu "niewiadomo gdzie" ?
 
reklama
Kamilala nie mam pojęcia co bym zrobiła na twoim miejscu. Na pewno posłuchalabym tego co mówi lekarz. Jeśli on będzie ci odradzał, to widocznie ma w tym jakiś powód. A jeśli wyrazi zgodę na podróż, to czemu nie. Na pewno da ci jakieś wskazówki, co brać itp. Ja przejechałam 250 km w jedną stronę w ten długi listopadowy weekend i nic się nie działo. Ważne jest by tobie wygodnie siedziało się w aucie i róbcie sobie co jakiś czas przerwy. Ale najważniejsza myślę, że jest zgoda lekarza :tak:
 
Ja tez bym sie chyba niezdecydowala na taka podroz. Bo tak w sumie to teraz juz w kazdej chwili, kazda z nas moze zaczac rodzic. A taka jazda jeszcze po naszych wspanialych drogach to srednia przyjemnosc. Wytrzesie Cie tylko. No chyba, ze pociagiem. Na to, to eszcze moze bym sie zdecydowala, choc to tez sredni pomysl, bo autem to zawsze do tego szpitala jakos dojedziesz, a pociagiem to juz gorzej.
Ciezka decyzja. Moze faktycznie posluchaj lekarza. No i oczywiscie torba powinna jechac z Wami, tak na wszelki wypadek.
 
reklama
Kamilala1 , przepraszam ze sie wtracam ale przeczytalam wlasnie ze planujesz podroz! Ja 5 czerwca jechalam 4 godziny do ciotki na urodziny a rodzilam 2 lipca! Jesli sie dobrze czujesz to sie nie martw! Im wiecej bedziesz myslec o tym ze urodzisz to faktycznie moze tak sie stac! Glowka do gory! Ja tydzien przed porodem bylam nawet na weselu u kolezanki i tanczylam! Moj synus urodzil sie o 14 dni wczesniej ale chyba tylko dlatego zeby nie kazac mamusi meczyc sie podczas tych upalow jakie byly!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry