Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Popieram... mam 3 małych dzieci i jeśli chodzi o pomoc babć, cioć czy koleżanek liczyć nie mogę. Każdy ma swoje życie swoje sprawy, babcię daleko, a moje mieszkanie za małe by któraś mogła przyjechać na trochę. Jak jest to i tak co chwilę pyta co to... gdzie to... Jak to... więc i tak albo muszę sama zrobić albo być obok, a dodatkowa osoba w małym mieszkaniu robi niepotrzebny tłok. I w sumie zamiast pomagać bardziej przeszkadza.Wybaczcie dziewczyny ale pisanie w stylu:bez przesady 200 km to nie problem, jest co najmniej niestosowne. Sama jestem mama dwojki dzieciakow ktore wychowuje samiusienka z mezem. Nie mamy babci czy cioci blisko i nigdy nie bylo mozliwosci zeby mama wpadla na weekend bo sama miala gospodarstwo i nie mogla go zostawic. Tesciowa z kolei nigdy nie wykazywala checi pomocy a dodatkowo mieszkala 350 km od nas. Latwo powiedziec niech ktos ci pomoze, gorzej wykonac. Znajomi? No wszystko fajnie tylko kazdy ma swoje zycie, dzieci, rodziny...warto sie czasami zastanowic zanim cos powiemy bo zamiast pomoc, tylko wpedzamy kogos w jeszcze wiekszy dol. Gdyby ktos mi dzis powiedzial: no bez przesady, popros niech mama przyleci z Polski, przeciez to tylko 2 godziny lotu, to moja cierpliwosc wystawiona by byla nie wielka probe.
200km czy nawet Włochy.... Bez przesady. Poproś o pomoc !!!! Niech rodzina wygospodaruje jakiś krótki urlop czy weekend. Moze ktoś z rodzeństwa czy przyjaciół ? Nie masz nikogo na miejscu, ale chyba od czasu do czasu się odwiedzacie? Rozmawiasz z mamą? Możesz jej się wygadać?
Jestem przekonana, że ten ktoś dobrze wiedział, że macie pieniądze zebrane na leczenie Antosi. Wszystko zginęło, huśtawka itp. też? Mam nadzieję, że nie