reklama

Wada letalna mojej córeczki....

reklama

mayllah

Fanka BB :)
Dołączył(a)
27 Czerwiec 2016
Postów
6 429
Rozwiązania
0
Właśnie przekazałam Tosi informacje, że będzie miała huśtawkę :D ;)
Reakcja jak widać na zdjęciu :
Też podczytuje od czasu do czasu Waszą historię, bardzo kibicuję, podziwiam, szanuję i choć drobną kwotą wsparłam.
Tosia jest wspaniałą silną osóbką, zasługuje na wszystko, co najlepsze. Uściski dla Was
 

Blackberry

Fanka BB :)
Dołączył(a)
27 Styczeń 2011
Postów
956
Miasto
Łódź
Rozwiązania
16
Kilka dni nie zaglądałam, a tu takie wieści! Przed chwilą byłam na zrzutce :-) wpłata zrobiona! Super Itsaris! Ucałuj Tosiaka!
 

ivvonka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
6 Styczeń 2017
Postów
3 214
Rozwiązania
1
Trzymaj się Tosiaczku i wspaniała mamo. Też odrobinkę od siebie dokładam. Buziaki dla Was :)
 

mala_mi1987

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Sierpień 2018
Postów
223
Rozwiązania
0
Nie było mnie tu od piątku. Wchodzę teraz, a tam 8 stron do poczytania. Popłakałam się. I my się dorzuciliśmy skromna cegielka. Ale Tosia będzie miała fajne rzeczy :) serce się raduje :)
 

Ewarut

Moderator
Członek załogi
Dołączył(a)
18 Lipiec 2017
Postów
6 616
Rozwiązania
0
Dziewczyny proponuje ,żeby każda z Nas udostępniła na dwóch innych grupach tu na forum.
 

miniaszka

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
26 Marzec 2018
Postów
48
Rozwiązania
0
Mimo, iż nigdy tutaj nic nie pisałam to trzymam kciuki za Tosię od początku tego wątku i bardzo często tu zaglądam! Dlatego ode mnie również płynie skromna pomoc dla dzielnej dziewczynki!
Trzymaj się Tosiu, jesteś wspaniała!!!
 

Itsaris

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Lipiec 2018
Postów
180
Miasto
Olsztyn
Rozwiązania
0
Huśtawka, worek, piłki rehabilitacyjne - są już w drodze do Tosi :)

Mamy problem z aparatami... Nie potrafię się porozumieć z Panią która Tosi je dobiera i zamówiła :/
Miałyśmy wizytę tydzień temu, usłyszałam "wytrzymacie dwa dni bez aparatów, powinny być w piątek"
W piątek po telefonie, usłyszałam, że tego koloru nie było i że nie ma.... Wiec poprosiłam o inny jeżeli ma byc szybciej.
Dzwoniłam w poniedzialek "jeszcze nie ma bo idą z za granicy"....
Raz maja być za dwa dni, a teraz idą nagle z za granicy.
Tosia jest bez aparatów od ponad tygodnia - wcześniej byly wypożyczone, ale Pani je zabrała, bo już miała mieć za chwilę swoje.

Niecierpliwie się strasznie... Tosia słyszała przez dwa miesiące a teraz nagle nie. Widać, że szuka "głosu", patrzy się, czeka....
Wiem, że tego nie przyspiesze. Ale tak mnie to gryzie. Tym bardziej, że się tak ostatnio rozgadała, już zaczynała gaworzyć, a jak nie słyszy, to nie idzie do przodu :(

Poza tym, wczoraj pierwszy raz dostała do spróbowania mięsko. Skończyło się odruchem wymiotnym i zwróciła razem z odrobiną mleka - _-
Pierwsza próba z mięsem nie wypaliła, dziś zmieszam z jakąś zupką....
Później dostała batata z groszkiem. Słodkie - co by zatrzeć złe doświadczenie z kurczaczkiem - wtedy za to chciała się bawić i dyskutować.
Dziś na drugie śniadanie kaszka z jabłkiem. 1 Łyżeczka. Takie to karmienie Tosi...... :)

A najszczesliwszy z rozszerzania diety jest oczywiście pies :)

Biorę się za szykowanie miejsca na memole :))
Może w weekend albo zaraz po uda się ją zawiesić.
 

Destino

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Marzec 2016
Postów
5 506
Miasto
Kraków
Rozwiązania
1
@Itsaris zacznij wprowadzanie mieska jako dodatek do czegos i najlepiej od krolika. Ja kupowalam w lidlu, gotowalam, miksowalam z cukinia albo dynia, bo ziemniakow synek nie jadl. I to byl tylko dodatek. Ale krolik go nie uczulal i my tylko krolika mielismy
 
reklama

Itsaris

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Lipiec 2018
Postów
180
Miasto
Olsztyn
Rozwiązania
0
@Destino tak zrobię :) sama się tego wszystkiego uczę razem z Tosią :)


Wczoraj, jak Tośka była taka żywiołowa, gadała, machala łapkami, nóżkami na wszystkie strony.... Uśmiechala się, cieszyła na widok misia. Reagowała na nasze buziaki, łaskotki....
Tak mi się powiedziało do taty Tosi, bez zastanowienia "no nie chce mi się wierzyć, że to dziecko ma umrzeć".

Czasami mam takie chwile refleksji myślę o tym. Wtedy ściska mi żołądek a oczy wypełniają się łzami. Tak jak w tej chwili....
TERAZ jak dzieje się tyle dobrego, Mała robi takie postępy, taka myśl boli niemal fizycznie - choć tylko przez sekundę jest w głowie....
Żyjemy teraz bardziej swobodnie, niż przez pierwsze 6miesiecy. Żyjemy tym co jest tu i teraz. Potrafimy się śmiać, cieszyć, wyglupiać. Z nią i czasem też z niej ;) :)

Jednak nie da się nie myśleć o TYM wszystkim.
Każdego dnia, boję się, że coś się stanie.

Chociaż już wydaje mi się to niemożliwe. Nie wierzę w to co nam wtedy powiedzieli. Nie chcę w to wierzyć....

Po całej tej akcji ze zrzutką.... Zobaczyłam tyle poruszonych osób i ich dobre serca. Przeczytałam piękne wiadomości i opisy od obcych osób. Dostaliśmy takie wsparcie.

Wszystkie jesteście wspaniałe. ❤

Chce każdego dnia budzić się obok tego małego śmieszka. Chcę bujać ją w huśtawce. Chcę robić nowe zdjęcia i chwalić się Wam tutaj. Widzę każdy najdrobniejszy postęp, który raduje serce jakby zdobyła mistrzostwo świata. Jest moją Mistrzynią w pokonywaniu trudności i mistrzynią w roztapianiu ludzkich serc. Chcę, pragnę i marzę żeby rosła i się rozwijała. Żeby zawsze z nami była.
 

Załączniki

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Konkurs

Zbudujmy coś razem. Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Test

Przetestuj kołdrę obciążeniową Senso-Rex™

Zgłoszenia przyjmujemy do 26/05/2019

Konkurs

Sport&Fun. Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Konkurs

Zagrajmy w coś! Konkurs z Alexandrem

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/05/2019

Nowe pytania

Do góry