• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wyprawka dla maluszków i ich mam

hmmmmmmm może ja też zacznę liczyć pranie...

u mnie ciągle się coś suszy, ciągle jest coś w pralce i zawsze jakieś "brudy" czekaja w kolejce :-(

a rachunek za wode... no cóż...dopiero niedawno przestałam nastawiać 2 dodatkowe płukania i teraz jade na "pranie + dodatkowe płukanie". Od paru lat używałam Persila Sensitive ale jakiś czas temu postanowiłam zmienić na Lovelę - nie widzę żadnej zmiany i wróciłam do Persila choć róznica w cenie niewielka a Lovela ładniej pachnie i jak mi się ten baniaczek z Persilem skonczy to przerzucam się na Lovelę ;-)

aha - nie piorę w proszkach tylko w żelach (od lat) i nie używam płynów do płukania (odkąd się Monia urodziła) chciałam już zacząć płukać w Silanie ale dermatolog zakazała a ze piorę wszystko jak leci z podziałem na jasne i ciemne to nikt w domu nie ma ekstra pachnącego prania :-( ale jak płukałąm pranie 3 razy to też pachniało...niczym :-)
 
reklama
Ja piorę od początku w dzidziusiu i na tydzień Zośki rzeczy wychodzi 1 lub 2 pralki.
A nasze rzeczy to piore w płynach do koloru i czarnego, proszku prawie w ogóle nie używam, tylko do ręczkików i pościeli. Białych mamy bardzo niewiele. Ale ile pralek tygodniowo...chyba ze 3 lub 4
 
Basiu u nas tylko 3 osoby a mam 5 pralek :-( Tylko, ze ja wszystko osobno piorę

Zupełnie jak u nas. Martynie piore osobno, mężowi robocze rzeczy osobno (jako kucharz mocno brudzi ciuchy, a że wszystko ma bawełniane moge prać w 90 stopniach).

Ja troche z innej beczki. Czy myjecie swoim dzieciom grzechotki i inne zabawki. Jak często pierzecie np pluszaki??

Ja grzechotki myje raz w tygodniu, ponieważ w domu mamy psa, miśki piore raz na kwartał, bo Martyna bawi się nimi sporadycznie.
 
Mitemil ja mojej Gabi nie myję grzechotek bo bawi się nimi w swoim łóżeczku, na naszym łóżku albo na macie w pokoju. Za to zawsze zanim dam pierwszy raz to przetre.

Widzę że co niektóre piorą jeszcze w dzidziusiowych proszkach a powiem wam że ostatnio spotkałam się z sytuacją że laska noworodkowi nie wyprała pościeli tylko taką śmierdzącą sklepem założyła do łóżeczka! Kocyk to samo! Więc mnie już nic chyba nie zdziwi. A że ze szwami po porodzie poszła na wesele to już nie wspomnę.
 
Ostatnia edycja:
Efe z tą pościelą to mnie nie zdziwiłaś. Wstyd się przyznać, ale moja siostra jest w nieplanowanej ciąży. W prezencie od moich rodziców dostała łóżeczko z całym wyposażeniem. Po czym mama dostaje telefon z pytaniem od mojej siostry, "Co to jest to z kieszeniami i takie coś długiego ze sznureczkami".
Nikomu chyba nie musze tłumaczyć, że chodziło o przybornik na łóżeczko i ochraniacz na szczebelki. Siostra jest w połowie ciąży. Każda z nas w tym czasie wiedziała co chce kupić do łóżeczka, jaki kolor, wzór, a pare z nas miało już nawet zakupione niektóre rzeczy.
Może i jestem troche neisprawiedliwa. Ale jeżeli już zostanę matką, to staram się to zrobić jak najlepiej potrafie. A w erze komputera i internetu nie jest to chyba takie trudne. Dlatego chyba niewiele mnie już zdziwi.
 
reklama
Co do prania to ja piorę codziennie. tzn co noc bo my mamy taryfę więc w nocy nam się opłaca bardziej prać :-) rzadko kiedy jest tak że pralka nie idzie. I też zawsze się coś gdzieś suszy, coś jest w kolejce do prasowania, coś w brudach, jakieś skarpetki niesparowane ukryte po półkach i zwykle coś pizdniętę na środek pokoju :-D taki urok dzieciaków. Piorę wszystkie ciuchy razem, z podziałem na jasne i ciemne. W vizirze sensitiv, jasne z dodatkowym płukaniem (bo tam bielizna jest zazwyczaj), bez płynów do płukania.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry