• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wyprawka dla maluszków i ich mam

Tak zachęcająco wyglądają Wasze opisy, że zastanawiam się nad kupnem chusty.

Sądzicie, że na chuste jest już za późno dla mnie i Martyny?? Czy może lepiej już odpuścić Martynie i przymierzyć się do niej przy drugim maleństwie??
 
reklama
a ja mimo że mam chustę od listopada to dopiero teraz zaczęłam z nią wychodzić na dwór i sobie chwalę bo jak wózkiem gdzieś nie mogę wjechać to się motam i idziemy :-) i żadnej łaski nie potrzebuję, nie muszę się zastanawiać czy mi ktoś pomoże wtaszczyć wózek czy nie...

a lepiej się chyba uczyć motać na wiekszym dziecku niz na noworodku :-)
 
nie wiem czy Martyna juz za duza - nie mam doświadczenia, ale ja teraz też bede namiętnie w chuście wychodzić. Najczęściej to z niej rezygnuje tylko dlatego że do wózka moge naładować full zakupów i nie musze tego dzwigać...tylko trzeba się później dobrze zaprzeć i pchać, pchać:-D
Babeczka od której kupywałam chuste sprzedawała ją po 1,5 rocznym dziecku bo ono juz nei chciało w niej siedziec tylko wolało biegac...ale mysle ze na jakies wyprawy wakacyjne w góry to jak najbardziej, bo przeciez kiedys dziecko się zmęczy i wtedy chętnie w takiej chuście odpocznie chyba:-p
 
A oto odpowiedź pani ekspert od chust na moje pytanie:

"Mam 8-miesięczną córkę.
Czy jest już za duża by zacząć nosić ją w chuście??
Do jakiego wieku można nosić dziecko w chuście??


nigdy nie będzie za duża ;) no może jak będzie mieć 3 lata...
a na serio. znam wiele osób, które zaczynały z 6,7,8 czy 9cio miesięczniakami. Jak najbardziej się nadają :)
polecam dwa rozwiązania:
chusta wiązana -na początek proszę próbować wiązania typu podwójny krzyż
lub nosidło ergonomiczne (typu ONO, manduca, czy Bondolino) - najpierw proszę próbować z przodu a potem na plecach :)"
 
mitemil

pamiętaj - przy drugim będzie...taniej :-) ;-)

Chyba, ze wykarzesz się taką bystrością umysłu jak ja, i wszystkie ciuszki Twojej Córy będą na wskroś dziewczęce a drugie dziecko będzie chłopcem. Ja po Anieli dla Antka mam kilka sztuk bodziaków- -bo były białe :/
Nawet fotelik do karmienia kupiłam jej różowy. Nie wiem czemu nie wpadłam na to, że ja kiedyś mogę mieś synka...
 
ja też mam nadzieję, że drugie dziecko będzie mnie mniej kosztować :tak:
co do ciuszków, to w późniejszym wieku są już typowo ciuszki dla dziewczynki lub chłopca, więc jak drugi trafi mi się syn, to i tak trzeba będzie kompletować wyprawkę :baffled:
 
reklama
A ja dziękowałam Bogu za moją awersję do różowego bo sporo ciuszków po Julce mogłam Jasiowi ubrać:-D:-D Ale to na początku, bo te późniejsze to najnormalniej w świecie się zniszczyły od noszenia, prania, jedzenia i na drugie dziecko się już nie nadawały. Zresztą i tak ten wstręt do różowego z czasem przeszedł (tzn trochę zmalał) a i ciuszki dla starszych to są typowo dziewczęce z kwiatuszkami motylkami pirdółkami i typowo chłopięce (chociaż moja Jula ma koszulki i z czaszkami i z bobem budowniczym:-D:-D)
I czy ja wiem czy tak taniej jest przy drugim... tzn trochę na pewno:-)... ale my i tak kupowaliśmy teraz nowe łóżeczko i nowy fotelik do karmienia i nowy fotelik samochodowy...dziecko zawsze wiążę się w wydatkami, ale oczywiście tej radości z jego posiadania, tego ogromu szczęścia i miłości nie można przeliczyć na żadne pieniądze:tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry