styna26
Fanka BB :)
Hope ja mam pchacza, i uważam że to jest wystarczające. Po pierwsze tak jak powiedziałaś skoro pchacz to po co stoliczek pchacz ma możliwość ściągnięcia planszy i służy na zasadzie stoliczka, przede wszystkim nie jest tym samym co chodziki i tym podobne ustrojstwa które wymuszają na dziecku stanie i koniec (znam dziewczynę która 4 miesięczne dziecko do chodzika wkłada i niech się bawi bo znudziło jej się noszenie jej) Po drugie mamy kostkę (dostaliśmy w spadku po koledze) faktycznie mała się bawi ładnie tym, jest też pianinko zgoda też się bawi i kula teraz zaczyna coraz więcej uwagi jej poświęcać. Wielką furorę robi ta wielka zabawka potrafi długo przy niej siedzieć i rzucać piłeczki ciągnąć zabawki i teraz uczy się przy nie stawać. No ale zauważyłam że nie mogę jej tych wszystkich zabawek dawać codziennie bo wtedy się nudzi i chce coś nowego więc mamy dyżury i codziennie jedną zabawkę chowamy. Po trzecie większość tych zabawek jest duża i nie ma na nie wszystkie miejsca

Zresztą moje dziecko najbardziej lubi się bawić kablem USB i workiem po płycie głównej


Zresztą moje dziecko najbardziej lubi się bawić kablem USB i workiem po płycie głównej


To jak byś mogła dear to plis
Pamiętam, że starsza namolnie i namiętnie chowała coś w siedzisku, koło 2 lat uwielbiała nim jeździć, także na dworze.