hihi :-)
tamten kosz był większy ale i tak na wszelki wypadek był zabezpieczony szerokimi gumami
sama je do czepiałam zapinały się na wysokości klatki piersiowej i pasa ale w taki sposób żeby nie dotykały bobasa kiedy sobie grzecznie leży dopiero jak próbował wstać był bunt bo pod paszkami miał ogranicznik:-)
dlatego oglądam może ktoś będzie sprzedawał podobny kosz
raczej nie liczę na fabryczną produkcję
choć są piękne
tamten kosz był większy ale i tak na wszelki wypadek był zabezpieczony szerokimi gumami
sama je do czepiałam zapinały się na wysokości klatki piersiowej i pasa ale w taki sposób żeby nie dotykały bobasa kiedy sobie grzecznie leży dopiero jak próbował wstać był bunt bo pod paszkami miał ogranicznik:-)
dlatego oglądam może ktoś będzie sprzedawał podobny kosz
raczej nie liczę na fabryczną produkcję
choć są piękne
Tosia nie śpi od ponad roku w dzień, w przedszkolu codziennie, ale w weekendy nie ma opcji... Chodzi spać o 20, a wstaje o 7, absolutnie nie jest śpiochem, z czego potwornie się cieszę, bo sama nienawidzę gnicia w betach 



Oj ale trudno pod kloszem i na samych poduchach trzymać dziecko.