• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ZAKUPKI dla mamy i maleństwa :)))

reklama
femme fatal, no to opisujesz moją szwagierkę :crazy: Dwie córki i dwie różowe landrynki od stóp do głów. Na każdą okazję kupowała Młodej coś różowego (specjalnie i na złość mnie, bo wie, że NIE CIERPIĘ landrynkowych dziewczynek), a odkąd Młoda skończyła 2 latka, to regularnie dostajemy ciuszki w spadku po jej młodszej córce - oczywiście WSZYSTKIE różowe :wściekła/y:
Tosia jako noworodek i niemowlak miała dużo dziewczęcych ubranek, ale we wszystkich kolorach tęczy, byle nie w różu...
 
Sorrki, ciąża rzuca mi się na głowę:zawstydzona/y:

Ja też jakoś jak widzę różowe dziewczynki to średnio mi się to podoba.
Dziewczęce kolory tak ale taki jasny róż jest ... no nie:no:
Piernik wie może mi się odmieni.
 
Kurcze ja jak bede miala core to niech M sie za kieszen trzyma. Co do rozu mam podobne zdanie mozna ale bez przesady. Jest tule super ciuchow beze, zielenie, fiolety, pomarancze itd. Ja np lubie ubierac dzieci w ciemne rzeczy. T ma sporo czarnych ubranek, albo ciemnogranatowych. Ale tez duzo takich nasyconych i kolorowych i wiekszoac z zygzakiem mcqueenem. Bo moj syn to zywa reklama tej bajki nawet majtki sobie zazyczyl z "makłinkiem" :D

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Nulini zafira fajna ale my az tak duzego auta nie chcemy. Mamy okropny problem z parkowaniem i kazdy cm sie liczy hehe. Mieszkamy w samym centrum Krakowa i czasami podjezdzam pod dom i miejsca nie ma wogole na zadnej z ulic sasiadujacych :/ a tesc ma vw Sharana wiec jak bedzie potrzeba to sie zawsze z nami zamieni na wakacje jakies dalekie.

Ja rozu to tez niecierpie. Lubie kolorowe ciuszki dla dzieci ale takie cale rozowe dziewczynki wygladaja koszmarnie :/ Odrazu mi sie z taka tandeta ta kojarzy.
 
gosiane, to zmienia postać rzeczy :-D Ja pod domem mam miejsce na 5 samochodów, w ogrodzie na 3-4 i w garażu na 1 ;-) Mój teść ma Galaxy i też raz go pożyczaliśmy, jak w góry ze znajomymi jechaliśmy, 6 osób jednym autem, wypas :-D
 
Nulini, gosiane, Femme dołączam do grona różu nie lubiących ;-);-)

zazdroszczę Wam z tymi autkami... miałam kupować swoje pierwsze na 30 urodziny, ale wszystko w kredyt mieszkaniowy poszło :-(
teraz wszystko będzie szło na remont..

przy dobrym wietrze wyrobię się na czterdziestkę:-D

właśnie oglądam "u progu macierzyństwa" na Polsat cafe i nie mogę się napatrzec na te różowe noworodki :tak:
 
reklama
ŻELKA - haha :-D nie akurat w tym odcinku rodziła gdzieś na jakimś parkingu i myślała że martwe urodziła i kierowca tira który miał kursy pierwszej pomocy reanimował to dziecko i jak zaczęło oddychać to się poryczałam ... ale ogólnie to chyba tylko w Ameryce można nie wiedzieć że jest się w ciąży aż do porodu :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry