Ja smoczki kupiłam - dwa z Nuka, ale też wolałabym ich nie używać.
w książce Zaklinaczki jest napisane:
"Zalecam używanie smoczka podczas pierwszych 3 m-cy. Zapewnienie mozliwości ssania uspokaja go przed snem lub drzemką, a także pozwala wykluczyć któreś z nocnych karmień. Od 4 m-ca niemowlęta maja juz wiekszą kontrolę nad dłońmi i potrafią się same uspokajać, używając kciuków lub innych palców"
I ta pani bardzo pochwala ssanie kciuka:
"ssanie palców jest ważną formą stymulacji oralnej i zachowania samouspakającego. Nawet płód ssie kciuk.(...) Czynnośc ta to pierwszy krok w kierunku kontrolowania własnego ciała i własnych emocji. W chwili gdy niemowlę odkrywa, że ma kciuk oraz że jego ssanie może poprawic mu samopoczucie, uzyskuje poczucie kontroli nad własnym ciałem i jest to jego wielkie osiągnięcie(...) Zapewniam Państwa, że wasze dziecko przestanie ssać kciuki, kiedy do tego dojrzeje."
Coś w tym na pewno jest...