Jak czytam o tych waszych zakupach, to stwierdzam, że ja chyba jakaś zapóźniona jestem
Jeszcze nic mojemu maleństwu nie kupiłam
. Nawet nie bardzo mnie ciągnie do oglądania ciuszków. Trochę ubranek już dostałam, trochę jeszcze mam obiecane i tyle. Chyba jestem zbyt praktyczna - nie chcę już teraz zajmować sobie miejsca w szafie, wolę poczekać gdzieś do grudnia-stycznia. Chyba że mój mąż wcześniej nie wytrzyma, bo on lubi wszystko robić z rozsądnym wyprzedzeniem:-)
Jeszcze nic mojemu maleństwu nie kupiłam
. Nawet nie bardzo mnie ciągnie do oglądania ciuszków. Trochę ubranek już dostałam, trochę jeszcze mam obiecane i tyle. Chyba jestem zbyt praktyczna - nie chcę już teraz zajmować sobie miejsca w szafie, wolę poczekać gdzieś do grudnia-stycznia. Chyba że mój mąż wcześniej nie wytrzyma, bo on lubi wszystko robić z rozsądnym wyprzedzeniem:-)
w razie czego spzedam na allegro jak mala za bardzo wyrosnie, albo podaruje znajomym.
bo postanowiłam sobie, że na miesiąc przed terminem wszystko już musi być kupione. Mam już chyba wszystkie potrzebne ciuszki na pierwsze miesiące, czekam teraz aż przyjdą pocztą :-) Ale to chyba wynika głównie z tego, że ja to ogólnie jestem zakupoholiczką i teraz jak trafiła się TAAAAAAKA okazja to mogę sobie poszaleć 