• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zdrówko i pielęgnacja naszych krasnali:)

Nef, Radek już dwa razy był u "prawdziwego" fryzjera. Pierwszy raz poszliśmy jak miał roczek do takiego właśnie typowo dziecięcego salonu (Fryzjer dziecięcy, urodziny, zajęcia dla dzieci Warszawa - Kolorowy Psiak) i było dobrze, jedna Pani strzygła, druga zabawiała, dużo nowych zabawek i ogólnie ok. Niestety drogo, 45 zł. Miesiąc temu chciałam "zaoszczędzić" i zabrałam go do zwykłego fryzjera ze stanowiskiem dla dzieci - też miał jakieś bajki i trzy zabawki na krzyż, ale podejścia do dzieci nie miał kompletnie. Był mega płacz, wyrywanie się, koszmar. Istniała realna groźba, że pół głowy będzie ostrzyżone, drugie pół nie :( Do tego Pan fryzjer dał mu lizaka, do którego przylepiały się ciągle włosy :/ W końcu od tego płaczu i tych zjedzonych włosów Radek nam dwa razu zwymiotował, raz jeszcze u fryzjera, drugi raz w samochodzie :( Następnym razem jak wpadnę na pomysł zaoszczędzenia na dziecku 15 zł, to mąż ma mi to natychmiast z głowy wybić...
 
reklama
kropa to fakt, drogo, fryzurkowo bierze ponoć 25 zł za ścięcie chłopca, nie wiem ile za dziewczynkę, ale w tym wieku, to prawie takie samo ścięcie. Dodają dyplom za I ścięcie z włoskami i jakaś zabawkę :-)

gogana no ja też liczę, że włoski będą ładniejsze po ścięciu, w końcu u dziecka też sie strzepią końcówki


eijf ja też chciałam spinką podpiąć grzywkę, ale sobie nie da
grzywy nigdy nie scinałam od garnka - robiłam taką lekko postrzepioną...

ale życzę ci powodzenia w upinaniu:-D
 
Kuźwa, do czego doszło, żeby za strzyżenie 5 włosów na krzyż 45 złotych chcieli???Nawet 25 to za dużo...Ja za swoje ścięcie płacę 19 zł, a za grzywkę 2. I ścinają świetnie. Miałam i fryzjerkę co już za 50 ścinała, ale ścinała tak samo jak ta, co bierze 19....
Fakt, ważnie jest podejście do dziecka, no ale żeby płacić komuś za to 45 zł???:szok:
No w sumie zapominam, że do Wrocław albo W-wa, to tam są inne ceny niż na wiosce:-D
 
Joaszka, no Warszawa... Ale z drugiej strony, to ja za swoje ścięcie (a własciwie podcięcie końcówek ostatnio) płacę 100 zł i mnie zdecydowanie łatwiej obciąć :) Poza tym Radka obcinają już normalnie jak chłopczyka, z krótszym tyłem i dłuższą górą. On się wierci, kręci, a ostatnio i płacze, nagimnastykować się trzeba, żeby go sensownie obciąć.
 
joaszka zależy czego szukasz, są salony bardzo drogie (nie znaczy, że dobrze obcinają) i bardzo tanie (nie znaczy, że obcinają źle).
Cena zwykle zależy od lokalizacji, kasy wybulonej w lokal i wyposażenie, logo pod którym działają... a z fryzjerami to już różnie:dry:

ja jak pojadę do fryzurkowa to zapłacę za specjalizację i wystrój przyjazny dziecku:tak: nie po drodze mi, ale wolę pierwsze strzyżernie zrobić tam, bo coś mam przeczucie, że może być bunt:-)
ktoś kto kilkanaście razy dziennie lata z nozyczkami za niekoniecznie wspólpracującym dzieckiem, wykona lepiej pierwsze cięcie, niż najlepsza fryzjerka w miescie, nawet jeśli ma dobre podejście do dzieci, ale strzyże rozdarte dziecko raz w tygodniu. I tego się trzymam:laugh2:


A w normalnym, niedrogim salonie, uważam, ze ci ostrzygą dziecko za 10 zł. Popytaj koleżanek, kogo polecają i na wszelki wypadek weź własną zabawkę do odwracania uwagi.
 
Nef-ale my do fryzjera się nie wybieramy:)ja wczoraj grzywe podcielam i do nowego roku spokój-tylko jeszcze pofarbuje,ale to już sama.a Zuzia zapuszcza włoski:)
 
Ja obcinam sama Polę.
Ale mam zadanie ułatwione, bo, po pierwsze, ma kręcone włoski i nie widać tak wszelkich wpadek. Po drugie, niby zapuszcza i tylko trochę jej tył skracam, a resztę cieniuję. a po trzecie mam też specjalne nożyczki do cieniowania, które odwalają za mnie część roboty.
Co do fryzury, to ja lubię u dziewczynek dłuższe włosy, ale to też mi się wydaje dość nie praktyczne, bo jej jeszcze włosób nei suszymy suszarką i nim same wyschną, to za długo trwa.
Dlatego teraz to taki pocieniowany niby- paź, z tyłem trochę postopniowanym od dołu. lubię, jak jej się te boki tak wywijają na wsysktie strony, dlatego od czasu do czasu je cieniuję. Mam nadzieję, żę tez się trochę wzmacniają. Co do grzywki, to też cieniowana i raczej na bok, bo w rownej wygląda niekorzystnie;)(tak jak i ja:)
 
reklama
mam pytanko

o której wasze dzieci mają drzemki i jak długo śpią?


Gosię kłade spać ok. 12-12:30. śpi 2 godz. Ma jedna drzemkę. Ostatnio coś się denerwuje, jak ją kłade spać. Zastanawiam się, czy nie przesunąc tej drzemki godz. później.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry