eijf, jasne że tak. Nie chodzi mi o to, że droższe znaczy lepsze - bo wiem dobrze, że tak nie jest. Chodzi mi o to, że gdybym musiała przeżyć za najniższą krajową to w ogóle bym takiej opcji nie rozważała i tyle

A że w Warszawie mało kto żyje za najniższą krajowa, to takie "salony" funkcjonują i mają się dobrze

Jak już pisałam, ostatnio chciałam "zaoszczędzić" i skończyło się katastrofą, więc zwyczajnie następnym razem sobie odpuszczę i wydam te 45 zł

To tak jak z kurtką, jedna mama kupi za 60 zł, inna uzna, że poniżej 150 to nic się nie nadaje, a jeszcze inna kupi tylko markowy za 500 zł. Każda z nich będzie przekonana, ze dokonała najlepszego wyboru. Ta co ma za 500 będzie uwazała, że jej jest najlepszy na świecie i nigdy nie ubrałaby dziecka w taki za 60 zł, a ta co za 60, ze nie ma zadnej różnicy między jej najtańszym i innej najdroższym. Bo prawda jest taka, ze wybieramy spośród dostępnych nam opcji, a nie z całego asortymentu

To samo z fryzjerem
