• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

u nas w przedszkolu są grupy 1-3 a następne są 4-5 lat , czasami łączą te starsze dzieciaki tzn 3 latki ze wszystkich grup i robią dla nich coś innego niż na tych młodszych , poza tym w tych grupach starsze dzieci opiekują się tymi młodszymi , widziałam na zdjęciach jak Kuba na spacerze prowadzi za rączkę właśnie jedną z tych młodszych dziewczynek :tak: , tutaj nie mają żłobków , dziecko jak skończy rok idzie do przedszkola (jeśli rodzice chcą oczywiście)
odnośnie szkoły to za wiele nie wiem ale idą 6 latki i nauka jest przyjemna ,poza tym każdą przerwe mają ok 15 minut i zawsze wychodzą na boisko pobiegać , nie ma prac domowych , na razie tyle wiem od koleżanek , od września a raczej końca sierpnia bratanica D pójdzie do szkoły to będe już wiedzieć o wiele więcej ;-)
 
reklama
no i się zaczęło :-( wczoraj Martynę odebrała moja mama i pani poprosiła, żebym dziś przyszła na rozmowę. szłam tam jak na ścięcie ;-)pytałam młodej co zrobiła to mówiła, że była niegrzeczna i pobiła Patrycję :no:jak zapytałam dlaczego to odpowiedziała, że coś tam jej zabrać chciała :-(tłumaczyłam, mówiłam, że nie wolno bić dzieci no i dziś poszłam do pani i okazuje się, że młoda pobiła nie tylko Patrycję ale ogólnie bije inne dzieci :-(panie mają taką zasadę, że jak jakieś dziecko jest niegrzeczne to siada przy stoliku z minutnikiem i ma przemyśleć swoje zachowanie, a Martyna ponoć odstawia wtedy histerię, robi się aż purpurowa, krzyczy na panie :szok: nie wiem co mam z tym zrobić? jak jest ze mną gdzies na placu zabaw to nigdy sama nie zaczepia dzieci, nie bije !no chyba, że ktoś zacznie to wtedy się broni! to, że jest histeryczką to wiem :-( dużo z nią rozmawiam, tłumaczę . niby obiecuje , że będzie grzeczna, dziś nawet pani to powiedziała, ale pani mówi, że ona przeprosi a za chwilę robi to samo :-(
do kogo się to dziecko wrodziło?oczywiście, że do chłopa! ja ponoć byłam grzeczna ;-) rodzice ze mną problemów nie mieli!
inna bajka to mój mąż więc mu powiedziałam, że teraz on będzie chodził na rozmowy do pań skoro córeczka tak się w niego wdała ;-)
dzieci się na nią skarżą, rodzice ponoć też przychodzą i się skarżą, a ona w domu wcale nie jest aż tak niegrzeczna! a na to jaka jest w przedszkolu to przecież ja wpływu nie mam! mnie tam z nią nie ma! oczywiście, że tłumaczę, tłumaczę i jeszcze raz tłumaczę, ale kurde jak widać niewiele to daje, jeżeli chodzi o przedszkole! bo w domu taka nie jest!
 
Gawit moim zdaniem to taki etap u Martyny. Jeżeli w domu jest ok to bądź dobrej myśli. Najważniejsze żebyś z paniami trzymała "jeden front". Stosuj te same kary i tłumaczenie , poradź się co możesz zrobić , zapytaj jak reagują na jej zachowania i rób to samo
 
Wiadomo , że taka rozmowa nie jest przyjemna dla rodzica , ale będzie ok. :tak:Mała próbuje na co może sobie pozwolić . Poza tym może odreagowuje trochę sytuacje stresowe - wiesz co mam na myśli. Dzieci widzą , czuja wiecej niż nam sie wydaje
 
Gawit - mam nadzieję, że wyjdziecie z sytuacji przedszkolnej na prostą;-);-)
Martolinka - fajny taki bal, z własnego doświadczenia wiem, że bywają osoby, które w pewnym wieku chcą być dorosłe za wszelką cenę i zabawa dla nich to katorga;-), mają jakiś hamulec co ludzie powiedzą, nie wypada itp. ( przynajmniej tak ja miałam, przeszło mi :-D:-D, teraz uwielbiam zdziecinnieć;-))
Moja zołza Gonia w przedszkolu ma kilka stanów skupienia - potrafi stanąć jak słup soli na środku sali i stać przez ponad pół godziny, żadna siła nie jest we stanie jej ruszyć, nawet nasze przyjście:szok::szok:, trzeba miśkę zwiąć na ręce i wynieść..., a jak ma humor to do rany przyłóż kobiecina, pomaga, ubiera się, zabawia wszystkich. Była obserwowana na tle grupy i psychologiczną ocenę miała i .... trudny z niej przypadek niestety.:-D:-D Inteligentna, przewodzi grupie, lubiana jest, ale prowadzi negocjacje żeby jak najlepiej wyjść z każdej sytuacji, ma muchy w nosie, obraża się. Ehhhhh
Poza tym załączam coś do przeczytania w ramach akcji szkoła.... Polskie szkoły czeka paraliż? - Szkoła - WP.PL
 
Ana jak czytam o Goni to normalnie jakbyś o Martynie pisała :szok: takie podobne :-D
No za jakiś tydzień pójdę i zapytam panie jak tam młoda? na razie codziennie jej tłumaczę, żeby była grzeczna :-D mówi, że jest, ale jakbym jej nie znała to bym ją kupiła :-D
 
Kuba juz od ponad tygodnia chodzi do przedszkola. Jest bardzo zadowolony, ja na pewno bardziej to przeżyłam niż On :zawstydzona/y: myślałam, ze się zrazi bo akurat pierwszego dnia mieli alarm przeciwpożarowy i się zdenerwował i po mnie dzwonili ale na drugi dzień chciał iść. No i juz dużo słówek mówi po angielsku także super.

No to się pochwaliłam :zawstydzona/y: ale ulga bo bałam się.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry