• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

U mnie w Hankowym przedszkolu było RR 30 , prócz tego lista co należy kupić na wyprawkę oraz książka do nauki zakupowana przez przedszkole ( składka bodajże 42 zł jednorazowo ). Wiadomo raz w miesiącu suche i mokre chusteczki.
Dziś znów polka galopka z przytupem... Hanka histeria, że nie ten ciuch, Gonia histeria, że ona nie chce do przedszkola, a kobitka która zajmuje się nią ochy i achy na jej temat opowiadała..już mówi, że się do niej przyzwyczaiła... Hanka smutna po zaprowadzeniu, bo chce szybciej do domu...
Psychicznie odczuwam to bardzo, z drugiej strony wiem, że bidy nie mają wyjścia i muszą chodzić, że im nawet się podoba tam gdzie są, ale rozstanie to najtrudniejsza sprawa.:-(
 
reklama
Chyba w każdym przedszkolu co miesiąc trzeba przynosić suche i mokre chusteczki:tak: ale o mydle itp nie słyszałam:szok:


Ana a z powrotem jak po nie przychodzisz to jak się zachowują? Pewnie razem byłoby im raźniej, no ale Hanka starsza o rok od Gosi więc i tak byłyby pewnie w różnych grupach.
Do nas do złobka chodziła mama z bliźniaczkami i rok starszą córą i ta właśnie szła do starszej grupy zawsze z płaczem bo młodsze były razem, a ona z nimi nie mogła.
No ale cóż, takie życie, maluchy musza się dostosować.
 
Dziunka - obie zadowolone, uśmiechnięte, jak weszłam po Gonię, to tak była zajęta zabawą, że mnie nie zauważyła..:-D, Hankę zastałam wczoraj na placyku zabaw, też pani musiała jej powiedzieć, że przyszłam po nią... także nie jest źle, tylko te rozstania... ( Hanka ogólnie nie lubi rozstań, płacze zawsze ).
 
Nie no dziewczyny to całe przedszkole to nie na moje nerwy :( rano muszę się nagimnastykować, żeby w ogóle wyszła z domu! bo ona chce zostawać z moją babcią :( w końcu jak wyjdziemy to wchodzi do przedszkola i od razu w bek :( tyle dobrego, że chyba lubi panie, bo wyciąga do nich rączki i z płaczem idzie na górę :( a mi serce pęka i wychodzę z płaczem z przedszkola :( to nie dla mnie! ja za miekka doopa na to jestem :(
i nawet przekupstwo w postaci czekoladek nie pomaga (a uwielbia czekoladki) więc sobie wyobraźcie jak jest źle :-( normalnie siedzę i ryczę :-(
 
Gawit ja miałam to samo w maju ryki okropne i "mama mama" chlipanie Igiego...ale z dnia na dzien coraz lepiej było to tak na pocieszenie.Ale cięzkie są to chwile dla Nas :-( trzymaj się.
 
o boze to ja chyba jaks bezlitosna jestem, bo nie znosze tego jakoś źle. Przyzwyczai się. Wyrodna matka ze mnie :zawstydzona/y:
Dzisiaj wszedl do slai bez problemu po czym zawrcil do mnie z płaczem a ze juz bylo po pozegnaniu to tylko pomachalam mu i wyszlam :baffled: jak przysżlam to był w trakcie obiadu. Cwaniak wyjmowął z talerza luski ubrudzone sosem i przekładał dziewczynce obok :-) postałam przy drzwiach i mówie, ze zaczekam az zje, wiec wpakowął wszystko na raz paluchami do paszczy :-) musiałbyc głodny skoro nie protestował tylko pakował.
Podobno znów jęczał, tym razem o kupę na nocniczek :baffled: pytałam, przyniesc nocnika nie moge. Wyjasniłam babie jak krowie na rowie ocb a ta do mnie zemam mu jabłko codziennie dawac to bedzie mogl kupe robic. No idiotka i to jeszcze jak utoratywnie. Remedium znalazła. 3 pobyty w spzitalu, kilkunastu lekarzy i nie mogli znalexc a ona od razu wiedziala Jedna babke ochrzaniła, ze dziecko musi wczesniej chodzic spac, bo zasypia przy zabawie. Babka mówi, ze mała jest po wypadku i na zmianę pogody bardzo boli ja głowa a ta pinda, ze to nie to, bo ona pytała dziecko czy cos je boli to powiedzialo ze nie :baffled: no teraz nie, tylko w nocy... co za babolec. A mja tesciowa tak ją zachwalała, ze taka miła, niby jej znajoma jakas odległa.
 
Kilolku wierzyć się nie chce jak się to czyta grrrr

Jeśli chodzi o opłaty to ja płacę za cały miesiąc ok430zł i nic więcej nie muszę dawać, ani przynosić, tylko jeszcze Paweł nie był na żadnej wycieczce więc pewnie jeszcze się dowiem co i jak w swoim czasie.
 
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: wróciłam z zebrania :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
zrobiłam leciutką awanturę w wyniku której się rozryczałam
No baba śmiała powiedzieć, ze jest jej bardzo przykro, że dzieci nie sa przygotowane do przedszkola, bo płaczą! I jak my smiemy takie dzieci do przedszkola przyprowadzac i ona nie będzie się z tymi dziecmi szarpac. Jesli do końca przysżłego tygodnia dziecko nie przestanie płakac ona rząda (!) decyzji od pediatry czy to dziecko może chodzic do przedszkola :wściekła/y::wściekła/y:
 
KILOLEK o jeny to u was jakiś obóz chyba jest a nie przedszkole a baba to szkoda słów - idiotka.:szok: Ciekawa jestem co by zrobiła gdyby ją dziecko skopało tak jak Igor dziś panią bo go wzięła rano na ręce a on chciał iść ze mną. I w sumie mnie też się dostało bo mnie opluł za to że go zostawiam- mały łobuziak, no i darł się jak najęty, ale pani mówi że zaraz przestał i było ok.
 
reklama
Kilolku :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: wcale Ci się nie dziwię, że się poryczałaś, co za głupi babsztyl:no:

Juli1 Ty też masz przeboje, widać że twój syn ma charakterek:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry