Czy bycia empatycznym uczymy się w ramionach mamy?

Pokaż dziecku swoją miłość, a otrzymasz nagrodę: stanie się ono empatycznym i bardziej delikatnym dorosłym - sugeruje nowe badanie, które potwierdza, że wczesne lata życia są niezwykle ważne.

Ponad 20 lat temu badacze w Izraelu zaczęli analizować wpływ fizycznego kontaktu z matkami na noworodki. Śledzili dzieci urodzone w połowie i późnych latach 90. przez dwie dekady. Teraz ich najnowsze wyniki, oparte na danych zebranych od 100 młodych dorosłych pokazują że kontakt z matką, który miał miejsce wiele lat temu, wpłynął na funkcjonowanie mózgu oraz empatię dziesiątki lat później.

Dr Michael Yogman, pediatra z Cambridge Health Alliance w Massachusetts i były przewodniczący komisji American Academy of Pediatrics ds. Psychospołecznych aspektów zdrowia dziecka i rodziny, nazwał je przełomowymi.

Badanie obejmowało trzy kategorie dzieci:

  • urodzone o czasie zdrowe niemowlęta, które miały kontakt z matkami,
  • wcześniaki, które były inkubowane i przez co najmniej kilka tygodni nie mogły mieć fizycznego kontaktu z matkami,
  • bardziej stabilne wcześniaki, których matki zobowiązały się trzymać je „skóra do skóry” przez co najmniej godzinę dziennie przez 14 kolejnych dni.

- Wierzyliśmy, że bliskość ciała matki jest korzystna dla dzieci z różnych powodów: dla przywiązania, dla samoregulacji. Maluch, tak jak każdy inny młody ssak, potrzebuje fizycznej bliskości matki. - powiedziała Feldman , profesor rozwojowej neuronauki społecznej w Interdisciplinary Center Herzliya w Izraelu i Yale Child Study Centre w New Haven.

Badacze co jakiś czas kontaktowali się z dziećmi i ich rodzinami oraz oceniali ich interakcje, a także „synchronizację społeczną matka-dziecko”, zaczynając od niewerbalnych wskazówek i odpowiedzi na wczesnym etapie. Z biegiem czasu matki i dzieci budowały bardziej złożone zdolności widzenia drugiej osoby i pozwalały jej mieć swoją opinię.

- Bliskość ciała matki umożliwiła matce i niemowlętom lepsze dostrojenie, lepszą synchronizację ze sobą przez 20 lat ich rozwoju. Synchronizacja ta z kolei uwrażliwiła mózg tak, by był w stanie lepiej wczuć się w emocje innych. - powiedziała Feldman.

We wczesnej dorosłości naukowcy oceniali także mózgi dorosłych dzieci. Obszarami, które były szczególnie aktywne, okazało się ciało migdałowate (centrum nieświadomej identyfikacji emocji) i wyspa (obszar, w którym integrują się sygnały z własnego ciała z sygnałami ze stanu emocjonalnego innej osoby).

- To, czego szukaliśmy w mózgu, to jego zdolność do wczuwania się w różne uczucia innych: smutku, radości i cierpienia. - powiedziała autorka badania Ruth Feldman.

Zauważył jednak, że nawet w przypadku wcześniaków, którzy nie otrzymali tego rodzaju kontaktu w tych wczesnych tygodniach życia, kiedy wracali do domu, do kochających, czułych rodziców, nadal radzili sobie dobrze.

- Rodzice stają się bardziej wrażliwi na sygnały wysyłane przez dziecko, kiedy mają regularny i bezpośredni kontakt, nawet jeśli nie jest to kontakt „skóra do skóry”. - powiedział Yogman. - To zaczyna synchronizować biorytmy, rytmy okołodobowe, wahania hormonalne… i szereg zmian w mózgu.

Chociaż badanie nie skupiało się na ojcach, badacze założyli, że kiedy ci są zaangażowani w opiekę nad maluchami, ich wpływ może być dość podobny.

źródło

Ocena: Jeszcze nie ma ocen...

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją: