• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Chce być piękna...i zrelaksowana!!!

benita_29

Marcowa mama 2006
Karolkaz,ty to mi dalas dziewczyno pomysl na nowy watek z tym tematem o mydelkach...
Otoz mysle ze byloby dobrze jakbysmy mialy taki odzielny watek gdzie moglybysmy popisac o roznych kosmetykach i sposobach na upiekszenie i relaks.W koncu juz sporo czasu minelo od naszego porodu,dzieciatka troche wyrosly(niektore nawet nie troche ;) :laugh: ) i pora pomyslec od czasu do czasu o sobie.Przeciez nasze dzieci tez bylyby szczesliwsze jak ich mamy bylyby zadbane,z dobrym samopoczuciem :)
Ja ostatnio sie zastanawiam czy nie zrobic sobie pasemka,bo juz nie dlugo jedziemy na wakacje,ale nie wiem czy pasemka wyjda bo 4 miesiace temu farbowalam wlosy.Czy ktoras ma podobnych doswiadczen? Kupilam sobie tez pilniczek szklany bo wszedzie trabia ze szklane pilniczki bardziej chronia plytke od paznokcia :) No i jeszcze kupilam ozdoby na paznokcie( od porodu tylko raz malowalam paznokcie :-[ bo jakos ciagle czasu brak)
 
reklama
benita: super pomysł na wątek. :)

ja ostatnio często po kąpiekli robię peeling. Używam peelingu Ireny Eris i bardzo sobie chwalę :)

Paznokcie też maluję, bo nie stoję już przy zlewozmywaku i nie maltretuję naczyń :) Lubie lakiery Inglota, bo wydają mi się najbardziej trwałe :)
 
no wlasnie...lakiery- ja jeszcze nie trafilam na zadnego coby zatrzymal sie na paznokciach dluzej niz 2-3 dni.A te Ignot-y to ilr kosztuja?Sa bardzo drogie?
 
dokładnie nie pamiętam, bo jeszcze w ciążowych czasach kupowałam, ale chyba koło 12 zł.
A na to, żeby lakier trzymał się dłużej znalazłam sposób i wypróbowałam go kilka dni temu na swoich paznokciach.

Kupiłam polerke do paznokci - taka białą kostkę (jeśli chcesz,umieszcze zdjęcie) i wypolerowałam jedną rękę (drugiej nie zdążyłam i zapomniałam ::) ). Na tej wypolerowanej lakier trzymał się dłużej i nie odprysnął :) aż szkoda mi było zmywać :)
 
Ja zawsze miałam ładne, mocne paznokcie i lubiłam je od czasu do czasu pomalować. Od porodu obcinam na krótko, bo tak mi wygodniej przy pielęgnacji Jasia. Dwa razy pomalowałam, a potem nie chciało mi się zmywać i czekałam aż sam zlezie ::) U mnie zawsze jeden problem: ledwie pomaluję i natychmiast się gdzieś dotknę albo coś mi odpryśnie ::) ::)
 
ciotka mojego rafała nauczyła mnie, że mam malować cienką warstwą, a potem na to nałożyć drugą też cienką. Od tej pory szybciej lakier wysycha i nie odpryskuje się. Pytia, ja bardzo lubie krótkie paznokcie pomalowane jasniutkim , mlecznym lakierem :)
 
A ja marzę o dobrym masażu na obolały kręgosłup i sesji w wannie z koloroterapią.



W ramach domowego dbania o skórę robię sobie piling zrobiony z grubych kryształków soli a kąpię się w pożyczonym od Majki Oilatum :)
 
mamaoli pisze:
asioczek wow!! ::) ale bym wskoczyła do takiej wanny...........

Ja też i namawiam ślubnego, żeby mi w ramach prezentu na rocznicę ślubu i urodziny do SPA pozwolił się wyrwać. Nawet on też może jechać, w końcu niańka mi się przyda jak się przyjemnościom będę oddawać :)
 
reklama
Jeśli chodzi o lakiery to najtrwalszm, jaki udało mi się kupić to firmy Isadora z tym, że i wydatek spory (chyba coś ok 40zł), no ale za jakość niestety trzeba płacić.

Benita ja jak robiłam pasemka to fryzjerka najpierw kazała mi nałożyć sobie kolor który miałam na włosach (szatyn) tak żeby nie było odrostów, bo potem rozjaśnione pasemka mogłyby wyjść inaczej od skóry gdzie jest już naturalny kolor a inaczej na reszcie włosów
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry