reklama
a ja sie przylacze do tej ktora napisala ze na dziendobry u dentysty mowi o znieczuleniu
Ja jak mialam miec operacje to powiedzialam ze wychodze z sali jak mi zastrzyku nie zrobia i to szybko. A to bylo po pierwszej minucie bycia tam gdzie zobaczylam stol przygotowany z narzedziami dla mnie: jakies kilometrowe patyczki do uszu, skalpele roznej wielkosci itd. Teraz tez napewno powiem zanim mnie na porodowke wpuszcza by bylo gotowe bo jak zastrzyku nie ma to sie zmywam

Ja jak mialam miec operacje to powiedzialam ze wychodze z sali jak mi zastrzyku nie zrobia i to szybko. A to bylo po pierwszej minucie bycia tam gdzie zobaczylam stol przygotowany z narzedziami dla mnie: jakies kilometrowe patyczki do uszu, skalpele roznej wielkosci itd. Teraz tez napewno powiem zanim mnie na porodowke wpuszcza by bylo gotowe bo jak zastrzyku nie ma to sie zmywam

kachasek
matka-wariatka :)
- Dołączył(a)
- 19 Styczeń 2007
- Postów
- 4 379
ja jak miałam mieć operację (mały zabieg - usunięcie ganglionu) to cieszyłam się, że na leżąco, bo jakbym siedziała, to niezbyt długo (i tak bym leżała). u dentysty już sama mówię, że znieczulenie to ryzyk, że odlecę, no i robią bez
monia zadzwoń zanim wsiądziesz do samochodu, że mają przyszykować, bo inaczej nie przyjedziesz do szpitala

monia zadzwoń zanim wsiądziesz do samochodu, że mają przyszykować, bo inaczej nie przyjedziesz do szpitala

Kotek07
mamy czerwcowe 2007
Kotek no świetnie! :-)
W moim szpitalu chyba nie ma takiej możliwości, z resztą, ja wciąż w rozkroku pomiędzy cc a naturalnym. I jeszcze chwilę się pozastanawiam![]()
Esiu czy to oznacza że w Twoim szpitalu można mieć cesarkę na życzenie?
reklama
Kotek07
mamy czerwcowe 2007
O kurcze o tym to nie wiedziałam.
Ja tam porodu naturalnego się nie boję tylko trochę przeraża mnie nacięcie krocza i związanez tym dolegliwości.
Ja tam porodu naturalnego się nie boję tylko trochę przeraża mnie nacięcie krocza i związanez tym dolegliwości.
Podziel się: