• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Coraz blizej do...PORODUUUUU ;-)

Monia - mam nadzieje ze juz u Was po burzy ;-)glowa do gory i sie prosze nie klucic tylko kochaccc:-) jak najmocniej kurcze co to jest no:realmad: dzidzi bedzie smutno! (tak miedzy nami to faceci sa czasem infantylni i trzeba do nich podchdzic ...no troche inaczej).

i mam nadzieje ze wam szybciutko przejdzie - nie powinnas sie denerwowac w ciazy...:no: W ogole wydaje mi sie ze nie ma par bez jakis tam ...spiec, ale lepiej zeby nie byly to jakies klutnie wielkie. Ja zauwazylam ze trzeba dwoje do klutni i czasem poprostu jak ten Moj artysta jest nie w sosie i mnie prowokuje (chcacy czy tez nie) do tego bym wybuchla ...poprostu staram sie nie mowic rzeczy ktorych bym potem zalowala. ide na spacer czy cos... olewam sprawe do momentu az poczuje ze mozemy normalnie pogadac:tak: choc w ciazy to jest mi mega trudno trzymac nerwy na wodzy...
na szczescie jestesmy dosyc zgodna para... aaallle, no coz zdarza sie najlepszym ;-) Monia sciskam i nie plakac mi tu ;-)

Izka - ja bylam swiecie przekonana ze mala jest dalej miednicowo - bo tak byla wczesniej a tu nagle niespodziewanka - Gin mi mowi ze ona glowka w dol, a mi sie az wierzyc nie chcialo - mam nadzieje, ze jej tak zostanie:-D:-D:-D
 
reklama
Anni dzieki ci bardzo za dobre slowa ale jak tu sie nie klocic jak moj maz mi wczoraj wyjechal z tekstem ze kupuje nowy motor na miesiac przed narodzinami malej???? Kurcze chyba sa inne wydatki niz jego motor. A musze ci powiedziec ze kupil nowiutki z salonu pod koniec zeszlego roku ale tego juz nie chce i chce zamienic na inny i placic wiecej a ja sie nie zgodzilam i z tego wyszla taka awantura ze uslyszalam ze on juz nawet ze mna nie chce byc i ze mnie nienawidzi itd.
 
Oj Monia to faktyczie nieciekawie, ale pomyśl sobie że ludzie czesto w gniewie i złości mówią coś, a potem żałują bo wcale tak nie myślą:sick: . Nie przejmuj się pewnie na spokojnie Twój mąż wszystko sobie przemyśli i przyzna Ci rację. Być może przytłacza go coraz bliższy termin porodu i w ten sposób chce odreagować? Musicie tylko usiąść, spokojnie porozmawiać i wszystko sobie wyjaśnić. Będzie dobrze kochana tylko nie płacz tyle bo dzidzia też się smuci kiedy mamusia się smuci:tak: . Ja w sumie też czesto płaczę, wystarczy mi byle pierdoła a zaraz potok łez, strasznie mnie to wkurza. Ale jak tylko pomyślę sobie o Niuni tam w brzuszku, wiem że teraz już nie jestem sama. I mam nadzieje że już się przytulasz z mężem i jest ok;-) .
 
Oj Kotek, wcale nie jest ciekawie, ja nadal w pracy i on mi wysyla mejle ze nie wierzy ze taka jestem itd. Nie jest dobrze, albo sie zgodze na nowy motor albo nie da mi zyc... ah jak tu nie plakac? Teraz sie powstrzymuje bo w pracy nie chce by kazdy widzial ale lzy mi sie cisna do oczu strasznie!
 
Monia moze sie wtrace... ale...
ale cholera nooo... to nie ciekawie :no: Dzieciak troszkuuu po prostu.

Szkoda, bo takie zachowanie typu mowienie komus takich przykrych rzeczy pozostawia dlugi slad... choc wydaje mi sie ze tak nie mysli, ale poprostu chce cie za wszelka cene zranic.
no to gorzej niz myslalam... hmm...

wiesz co, nie wiem czy u Was burza minela czy nie... Ale powinnas spokojnie z nim pogadac przede wszystkim o tym ze ci przykrosc sprawil tym co powiedzial , -on tez pewnie przezywa to ze bedzie tata;-) i sie stresuje i moze musi sobie jakos to "odbic") ...

jesli chodzi o ten motor... No wiesz jezeli to jest to czego chce - nie mozesz mu tego zabronic - niestety...nie wiem jak tam wasza sytuacja finansowa, ale poprostu jest niepowazny troche. Sprowadz go na ziemie - przedstaw mu sytuacje spokojnie i rzeczowo, ale - jezeli sa to jego (no wasze, ale jego) zarobione pieniadze to nic nie mozesz zrobic. Jak mu zabronisz...to jak dziecko z przekory, jezeli nie kupi - to poprostu odbije sobie to jakos. Jezeli mu to spokojnie wytlumaczysz, to jest szansa ze ci przyzna racje i odlozy ten zakup na potem. A jak nie- no coz... musi byc swaidom konsekwencji...;-) i wybralas sobie go na meza, wiec ciebie to tez bedzie dotyczyc:tak: powinien o tym wiedziec. Bo troche chyba samolubnie sie zachwuje (typowy facet ;-))

Bedzie dobrze! trzymam za was kciuki robaczki...
 
Monika przykro mi z powodu nieporozumienia miedzy tobą i twoim mężem:-( Chciałabym tylko nadmienić, że lepiej płakac niż wstrzymywac emocje, to dla dzidzi lepsze, tak w kilku juz książkach czytałam. Także jak wam źle to wypłaczcie się, na zdrowie a potem spokojnie:) tylko spokój może nas uratować.
Ps. za samo stawienie mnie w takiej sytuacji po prostu niezgodziłabym sie, bez względu czy byłoby mnie stac na ten motor czy nie.
 
to niech ma ten glupi motor ... a ty sie nie przejmuj:-):-):-)

poprostu olej sprawe... Twoje zdrowie najwazniejsze! I DZIS nie rozmawiaj z nim o tym. :no:
Poprostu powiedz mu zeby sobie kupil ten motor i nie rob awantury ani slowa wiecej. Odpusc na kilka dni temat...SERIO.

potem powaznie go sprowadz na ziemie.

Wierz mi jak mu powiesz ok co do tego motoru, to zacznie moze troche myslec. Zobaczysz.

A jak nie to mu to wypominaj ile razy powie ci ze na cos nie ma pieniedzy hehehe
czasem trzeba przegrac bitwe by wgrac wojne!

Tylko dzis odpusc temat - idz sobie kup cos malutkiego po pracy dla malenstwa czy cos i ci poprawi to humor...
 
wiecie co mnie najbardziej wkurza, ma nowiutki motor, chyba 6 miseicy temu kupilismy z 0 na liczniku a teraz mu sie juz znudzil i zachciewa nowego. A co najlepsze nie nowego tylko wlasnie strszego bo rocznik 99 ale tym razem harley i jak mi prawi moraly ze ten wartosci nie zgubi i takie tam pierdy. Tak zgadzam sie ze zachowuje sie jak dziecko! Nie mozna miec wszystkiego i to napewno nie wtedy kiedy akurat mu sie zechce. Co do tego ze sam kupi to nie bo potrzebuje mnie do podpisu wiec beze mnie ani rusz i to go wkurza. Poza tym nie chodzi juz nawet o dodatkowe pieniadze ale bys myslala ze dojrzaly facet w sile wieku nie wyleci z takimi rzeczami na miesiac przed narodzinami dzicka co wiadomo bedzie dodatkowym kosztem. Najlepsze jest to ze on mysli ze ja go ranie zabraniajac mu a to co on mi mowi to sie nie liczy.... On mi mowi teksty typu "nigdy nie myslalem ze taka bedziesz, ja dla ciebie bez wahania bym to zrobil, ty masz wszystko co chesz itd".
 
ale nie idzie odpuscic, wlasnie sie modlilam by moze zapomnial czy cos a on jak nie dzwoni w tej sprawie to mi wysyla mejle i liczy na to ze dzis po mojej pracy z nim tam pojjade papiery podpisac!:-( :sick:
 
reklama
Monia - nie chce wiesz... zle doradzic czy cos...ale musisz sama sie zastanowic (bo go znasz najlepiej) co TOBIE sie bardziej oplaca. Swiety spokoj czy postawienie na swoim.

No nie jest powazny facet w tej akurat kwestii...ale nie znam go i nie moge oceniac. Sama wiesz najlepiej co i jak.

Przykre ze w takich waznych dla was chwilach on mysli o glupim motorze!
Wyciagnij tylko wnioski z jego zachowania. ;-) i obserwuj co bedzie dalej...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry