To może uda Ci się obejść bez insuliny. Kurde bo szkoda żeby pod sam koniec. Chociaż z drugiej strony tak jak piszesz jak dziecko będzie przybierać to nie ma co się bronić.Po posiłkach mam w normie, sporadycznie mam za wysokie i to najczęściej jak zjem coś, co mi ewidentnie nie służy (jak dostanę jakieś pierogi od teściowej albo gołąbki z ryżem itd.), więc tu spoko.
Natomiast na czczo mam różnie - raz lepiej raz gorzej. Zazwyczaj te przekroczenia to 93-96, więc tragedii nie ma, ale po razie było 104 i 105.
Trudno mi powiedzieć jak diabetolog to oceni, bo wizytę mam dokładnie 3 tygodnie przed terminem. Pewnie dużo będzie zależało od tego czy mała nie zacznie za bardzo koksować. Na USG 12 czerwca była z wagą ciut poniżej 50 centyla, więc jak na razie idealnie.