reklama

Cukrzyca w ciąży

O matko cóż za porównanie;p wcale się nie dziwię u Ciebie zaraz koniec tej przygody i wszystkie doznania mogą być.
U mnie zawsze było ok, dużo energii miałam. Non stop w ruchu a od 2 dni umieram. Czuję się zmęczona, ospała, taka zapuchnięta, że szok. Mąż za tydzień ciągnie nad morze szczerze nie dam rady bo się szybko męczę. Ale to chłop i nie zrozumie więc nie wiem co zrobię ;/
No ja to się i tak dobrze czuje jak na to, że zostały mi niecałe 4 tygodnie. Nie puchnę, nie mam zgagi, nie mam skurczów, tylko żołądek mi się zmniejszył:)
No i dosyć dużo poleguję, tzn. coś porobię i potem chwilę poleżę. Ale z dietą mam znowu jakoś trudniej, bo wiele rzeczy mnie teraz odrzuca jak w pierwszym trymestrze.
 
reklama
No ja to się i tak dobrze czuje jak na to, że zostały mi niecałe 4 tygodnie. Nie puchnę, nie mam zgagi, nie mam skurczów, tylko żołądek mi się zmniejszył:)
No i dosyć dużo poleguję, tzn. coś porobię i potem chwilę poleżę. Ale z dietą mam znowu jakoś trudniej, bo wiele rzeczy mnie teraz odrzuca jak w pierwszym trymestrze.
Właśnie mi diablo ostatnio mówił, że w późniejszych ciążach może cukier skakać po posiłku taki niby urok. Ja od 2 dni non stop prawie leżę. Nie wiem czy to normalne, ale mąż pytał wczoraj czy nie mam depresji.
 
Ja doszłam do wniosku ze jem wszystko. Już miałam dość patrzenia na zegarek i wduszania w siebie w te upały węgli itd. Wiem ze nic nie poradzę na cukier na czczo próbowałam już wszystkiego. Raz jest do 85 raz do 95. Insuliny mam narazie nie brać bo mam małe wzrosty po posiłkach. Mały jest trochę za mały na ten okres ciąży nic mu nie dolega.

Najwiecej miałam po lipnych pierogach 120 po 2 spada na 86. Rano jest np 94 po śniadaniu nawet czasem spada. Teraz chłodniej to cukier niższy.
 
Ostatnia edycja:
reklama
K
Ja doszłam do wniosku ze jem wszystko. Już miałam dość patrzenia na zegarek i wduszania w siebie w te upały węgli itd. Wiem ze nic nie poradzę na cukier na czczo próbowałam już wszystkiego. Raz jest do 85 raz do 95. Insuliny mam narazie nie brać bo mam małe wzrosty po posiłkach. Mały jest trochę za mały na ten okres ciąży nic mu nie dolega.

Najwiecej miałam po lipnych pierogach 120 po 2 spada na 86. Rano jest np 94 po śniadaniu nawet czasem spada. Teraz chłodniej to cukier niższy.
Ja mam odwrotnie rano cukier zawsze jest ok. Wzrasta po posiłkach rekord po pierogach właśnie był 172 !!! Ogólnie po normalnym jedzeniu jest ok, zależy od dnia pogody i czy po posiłku mam ruch...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry