reklama

Cukrzyca w ciąży

reklama
No toż kto inny jak nie oni ;) przecież ciąża to taki piękny stan i nic nie ma prawa Cię boleć;p
A jak teraz Twoje cukry i małego?
Mały jak był w inkubatorze to dostawał glukoze bo mu bardzo spadały. Ja po porodzie dwa dni w szpitalu miałam sprawdzane i wiecznie miałam za niski (później 60)nimo że jadłam praktycznie co 30 minut. Teraz już ok i u mnie i u małego. Ja dalej na metforminie ale już bez insuliny
 
Dziewczyny wytlumaczcie mi jedną rzecz o co tu chodzi.
Wczoraj zjadłam śledzika z pieczywem i warzywem. Cukier po godzinie 78. Dojadłam czymś tam bo bałam się żeby nie spadło. Podałam insulinę, zjadłam późną kolację i rano cukier 94 więc bieda trochę. Po śniadaniu jajecznica, ogórki i chleb cukier 87. Kurna o co chodzi ? Za mało jem chleba czy jak ?
 
Dziewczyny wytlumaczcie mi jedną rzecz o co tu chodzi.
Wczoraj zjadłam śledzika z pieczywem i warzywem. Cukier po godzinie 78. Dojadłam czymś tam bo bałam się żeby nie spadło. Podałam insulinę, zjadłam późną kolację i rano cukier 94 więc bieda trochę. Po śniadaniu jajecznica, ogórki i chleb cukier 87. Kurna o co chodzi ? Za mało jem chleba czy jak ?
Ja np zauważyłam że jak na noc jestem najedzona to z rana cukier jest ok, jak czuje ze jestem głodna to mam powyej 90. I na wieczor na kolacje o 19 zawsze jem 3 kromki i koło 21.40 półtora.
 
@Martitka5 może za mało dojadłaś, a może noc słaba. Chyba z tą cukrzycą tak się do końca nie dojdzie, bo wystarczy, że Ci hormony podziałały, a Ty zjesz to samo i będzie inny wynik.

U mnie ostatnio cukier rano zależy od tego jaka jest temperatura w nocy i jak śpię, a nie od tego co zjem. Jak jest dobra noc, to mogę zjeść ćwiartkę arbuza o 22 i rano będzie super, a jak jest parno i gorąco, to mogę jeść kanapki z wędliną i rano będzie 98...
 
@Martitka5 może za mało dojadłaś, a może noc słaba. Chyba z tą cukrzycą tak się do końca nie dojdzie, bo wystarczy, że Ci hormony podziałały, a Ty zjesz to samo i będzie inny wynik.

U mnie ostatnio cukier rano zależy od tego jaka jest temperatura w nocy i jak śpię, a nie od tego co zjem. Jak jest dobra noc, to mogę zjeść ćwiartkę arbuza o 22 i rano będzie super, a jak jest parno i gorąco, to mogę jeść kanapki z wędliną i rano będzie 98...
Tak patrzę chyba ze za mało jem węgli i muszę coś pokombinować. Bo takie dogadanie też nie jest dobre.
 
Ja mam taki problem, że młoda mi podchodzi coraz wyżej i trzech kromek ciemnego chleba naraz nie dam rady wcisnąć. Tzn. wcisnę na siłę, ale potem się czuję jak boa dusiciel, który zeżarły całą kozę i przez tydzień będzie leżał i ją trawił...
 
reklama
Ja mam taki problem, że młoda mi podchodzi coraz wyżej i trzech kromek ciemnego chleba naraz nie dam rady wcisnąć. Tzn. wcisnę na siłę, ale potem się czuję jak boa dusiciel, który zeżarły całą kozę i przez tydzień będzie leżał i ją trawił...
O matko cóż za porównanie;p wcale się nie dziwię u Ciebie zaraz koniec tej przygody i wszystkie doznania mogą być.
U mnie zawsze było ok, dużo energii miałam. Non stop w ruchu a od 2 dni umieram. Czuję się zmęczona, ospała, taka zapuchnięta, że szok. Mąż za tydzień ciągnie nad morze szczerze nie dam rady bo się szybko męczę. Ale to chłop i nie zrozumie więc nie wiem co zrobię ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry