Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
w skladzie jest tylko kasza kukurydziana przynajmniej na tych co ja kupuje ale raz sie nacielam na niby podobna paczke i byly slone !! takze patrzcie na sklad ;-)ja tez pierwsze pieczywko planuje ze sklepu eko ale tylko pieczywo bo wiem wlasnie ze nasz zwykly sklepowy moze zaszkodzic jesli chodzi o diete dziecka to trzymam sie ksiazek i rozkladu zywnosci nie zaczynam podawac nic szybciej niz to konieczne i zalecane z niczym nie mam zamiaru sie spieszyc bo dziecko ma czas na poznawanie nowych smakow ja probowalam tych sloiczkow po 6 mcu ale moja mala nie radzi sobie jeszcze z tymi duzymi kawalkami wiec dostaje papki po 5 lub te po 6 lepiej zmiksowane. mnie tez tu nieraz rozwala jak czytam o tych biszkoptach kanapkach itp no ale zadko wchodze na temat diety bo nie chce afer rozkrecac wiec w tym temacie powiem tylko : Robcie co chcecie a dzieciom zycze zdrowia i silnej watroby i zoladkai to tak tyle
![]()
Masz rację.Ja Oliwierowi zwykły chleb zaczełam dawać jam miał 4 miesiące.Daje mu ziemniaki te same co i ja jem.Ostatnio nawet dałam mu rosołku bo zacza mi krzyczeć jak zobaczył że ja go jem i rad nie wola dałam mu go.I wszystko z nim jest oki oprócz tego że katar ma.Mi powiedziano że Oli jest za gruby i żebym mu kaszek nie dawała-pediatra mi powiedziała ale skonsultowałam się z dietetykiem żywieniowym niemowląt-jako młoda mama i niedoświadczona stwierdziłam że tak będzie lepiej.Przestawiłam Oliwiera na jej zalecenia.Teraz nie przybiera tak dużo najada się-choć też niezły żarłok z niego i jest naprawde wesoły nie ma uczuleń a przedewszystkim zaczeło go w górę ciągnąć a nie w szerz.monia ja też omijam ten temat z daleka ale z odwrotnej przyczyny- włosy staja mi dęba jak czytam wypowiedzi niektórych mam - ludzie nie mozna tak szaleć, to są dzieci , nie wiem jak wy ale ja nie chce mieć wychuchanego dzieciatka w domu , któremu zaszkodzi byle co - wiem ,że znowu rozdmucham drazliwy temat , dlatego wole tu nie zagladać i robić jak uwazam . Moje dziecko jest zdrowe, wagę ma w normie , śpi całą noc i nic go nie boli, jest wiecznie usmiechniety i zadowolony , jest tylko bardzo żarłoczny i nic na to nie poradzę . Wiem od lekarza,że pokarm matki na naszym etapie ma coraz to mniej kalorii i wartości odzywczych i nie starcza maluchom, nie dałam chlebka i pomidorka bez porozumienia z lekarzem , zasiegnełam opinii dwóch lekarzy. A co do naszegio jedzonka pedzonego to niestety w takich zyjemy czasach i nic z tym nie zrobimy , nie mam ogrodu, nie sadzę warzyw bo nie mam gdzie - starsza córa tez jadła sklepowe jedzenie i żyje i ma sie dobrze. Nie dajmy sie zwariować mamusie , bo oszalejemy.
A ciasteczka daję te dla dzieci - herbatniczki z hippa, czasem chrupaczki ale nie bardzo pasują małemu, chrupki kukurydziane też te pałeczki, bo lepiej sie je gryzie małemu niz flipsy


A dziś na kolację zjadła golonkę i popiła nie powiem czym;-)

Zanim ktokolwiek dozna szoku przypominam jaki dziś dzień

