reklama

Jak rosniemy... :)

Piszecie o tuczeniu dzieci. Właśnie wróciłam od internisty. Pani stwierdziła, ze oprócz leków homeopatycznych nie da nic. Spytała przy okazji o karmienie. Gdy sie okazało, ze karmię w nocy, to zrobiła mi niemalże awanturę, ze robię straszną krzywdę mojemu dziecku. Teraz tworzę jej komórki tłuszczowe, które będą pracowały w przyszłości. I do pani nie docierało, ze moja chudzina ma trochę ponad 8 kg i nie ma chyba ani jednej komórki tłuszczowej. I była zbulwersowana, gdy się na to wszystko uśmiechnęłam. Taka jestem nieodpowiedzialna. Wg tej pani dzieci w nocy mogą jeśc tylko do 6 mies, a potem to już patologia.

mimo wszystko że to nie pediatra to gada bzdury ;-) z tego co wiem po 2 roku życia dziecko nie powinno juz jadać w nocy:confused: ....ale nie wiem jak 6 miesięczne dziecko może byc nie karmione :baffled:
 
reklama
Lekarz zapewne sie bulwersowal,ze żołądek nie ma przerwy nocnej:tak:.Niektore dzieciaki spia jednak dlugo w nocy i ciezko byloby im wytrzymac calkiem bez jedzonka:tak:
 
reklama
my do 10 kg nie dotrzemy,co mnie wcale nie martwi,bo dobrze wygląda,ale przez to zatrucie(nie wiem co to jest zresztą) Ala na pewno zrzuciła z 0,5 kg jak nie więcej,więc teraz pewnie waży 9,albo niecałe 9 kg...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry