reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

reklama
fionka pisze:
o matko dziewczyny ja już mam dosyć!!!! niedosyć , że mały prawie nie sypia w nocy, to wstaje o 5 i nie ma mowy o dalszym spaniu, w dzień nie lepiej , ze 3 drzemki po góra 20 minut, niczym nie daje się zająć tylko ciągle marudzi i wyje............ mam ochotę wyjść z domu i rypnąć drzwiami, czy ja jestem jakąś wyrodną matką , czy wy też tak czasami macie, wprost chce mi się płakać ze zmęczenia i bezsilności

ja mam....
 
fionka: nic sie nie martw wyrodna matka na pewno nie jestes!! ja tez mam czesto chwile zalamania i wtedy... mam ochote dac malemu klapsa szczegolnie jak wieczorem nie idzie zasypianie i jest tylko jeden wielki ryk!! ale zeby to cos dalo... a zaraz potem mam wyrzuty sumienia ze tak sie chce wyladowac na maluchu i wychodze z pokoju, zostawiam goz pawlem, ale gorzej jest w dzien gdy nie ma kto mnie zastapic ::) wtedy zaciskam zeby i udaje ze nic mnie nie rusza...
 
ja dzisiaj tak mam-wycie krzyczenie-bo to placz nie jest bo lzy nie leca-od 6 rano i tak marudzi dopiero teraz usnal-lezec nie tylko na rekach(a zaznacze ze nauczony nie jest) i tak marudzil kwilil a proba polozenia konczyla sie histeria-w pewnym momenciepomyslalam ze na matke sie nie nadaje.mialam juz nerwy..........teraz patrez jak spi i mam wyzruty ze krzyklam "'''''o co ci chodzi"..............
takze fionka chwile slabosci nam sie zdarzaja-mi tez jest ciezko bo jestem sama i wszystko przy malym sama robie czasem babcia czy dziadek popilnuje gora 30 min to ja do slepu na chwilke wyskocze.............
 
mi tez sie wyrywa czesto "o co ci chodzi??" ale potem jak juz sie uspokoi to ja sama siebie pytam "o co mi chodzilo? przeciez on tego specjalnie nie robi a probuje powiedziec jak tylko potrafi"
wczoraj np wieczorem nie zasnal poki po kaszy nie dostal herbatki wypil cale 120 w dwoch ratach :o pomimo kaszy 150ml i zasnal blogo az do 3 w nocy :) pic sie poprostu dziecku chcialo ;)
 
dzięki dziewczyny :laugh: , to wspaniale , że mamy bb i w takich kryzysowych sytuacjach można zawsze liczyć na grupę wsparcia, wiem, że nikt nie zrozumie mnie tak dobrze jak wy i właśnie dlarego nikt nie jest w stanie pocieszyć tak skuteczniejak wy ;) ;) ;) już mi lepiej :D
 
reklama
oj fionka swietnie cie rozumiem...tez czasami nie moge sie powstrzymac, czasem krzykne a jak sie rozplacze od razu biore na rece i przytulam tak mi przykro sie robi i zal ze nie mam wiekszej cierpliwosci :( kiedy wiedze ta podkowke to serce mi peka, ale mam to szczescie ze jacek jest przy mnie i jak widzi ze juz nie moge to sie pieknie mala zajmie, albo moja mama tak samo, a jak jestem sama to nawet jak jest najwiekszy ryk to wychodze na moment i sie uspokajam...moze to rzeczywiscie zabki, kup zel i posmaruj mu dziaselka, Agata osatnio tez sie tak wydzierala a jak jej smarowalam widzialam od razu ulge, upaly tez robia swoje, trzymaj sie, wszystkie sie trzymajmy ::) :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry