reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Fionko-u nas tez wycia i marudzenia-pomaga jedynie klimatyzator kolo lozeczka-bo fajnie szumi i maly sie wycisza. W ogole mezyk poszedl na jakies party-zlot wielbicieli starych komputerow-i nie wiem kiedy wroci-Jas spi, a ja obijam sie o 4 sciany i z nudow ciagle cos podjadam
 
reklama
I tez zdarzylo mi sie i to nie raz krzyknac na malego-tylko ze u mnie jedynym skutkiem bylo to ze wystraszylam go i zaczynal plakac jeszcze bardziej, raz nawet klapnelam go mocniej w pampersa-a potem nie moglam tego przebolec
 
kinga u mnie wyjście na spacer w kryzysowym momentach skutkuje tylko większym rykiem, więc raczej nie skorzystam z twojego sposobu...
poza tym ja naprawdę żadko kiedy mam w domu marudę, przeważnie mały aniołek z mojej jagody :)
 
ja raczej nie mam powodów sie denerwować na Kamila ale jak już zaczyna marudzić a wiem żę chce wtedy na ręce to kłade go do wózka patrze na niego jak sie złości i po pewnym czasie zaczynam sie śmiać. Młodemu wcale nie przechodzi ale na szczęście mie że Kamil nie płacze tylko narzeka.:)
 
Ja też nieraz krzykne tylko głównie na to starsze z moich pociech.. staram się na spokojnie ale nie zawsze się da, też Ola musiała sie przecież przestawić że tera nie jest juz najważniejsza ,że jest Maks i mama nie zawsze do dyspozycji
Ale staram się i temu i temu okazywać dużo miłóści i mam nadzieje że to czują.. A Ola po prostu jest rewelacyjna nieraz jak mi chce pomagać ::) Jak Maksiu marudzi to staje nad nim i gada "no co jest chłopie" albo jak się przebudza to mi mówi "Mama, Maksiu się wierci, idź do niego!"
 
ja zmeczenie z reguly wyladowuje na reszcie rodziny, na Oli mi sie nie zdarzylo. Ale kiedy Ola placze to lepiej do mnie nie podchodzic- na nia nigdy nie jestem zla, ale ktokolwiek obok mnie w takiej sytuacji naraza sie ogromnie;)
 
U mnie też często pada pytanie "o co Ci chodzi????" - a za chwilę śmieję się sama z siebie ... Jeszcze "troszkę" ;) i nasze pociechy będą mogły powiedzieć nam o co im chodzi :)
 
reklama
ostatnio Karola bardzo zaliła się, a ja nie miałam pomysłu co jej jest. Na to przyszedł Rafał, posłuchal jej i mówi: wiem córka co Ci jest: chcesz pić i spać. i nastała cisza. Ja Karolę do piersi, a ona possała chwilę i w kimę!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry