Osinka
Marcowa Mama Agatki 2006
Wiesz, nasze dziewczyny ślicznie wyglądają w różach
Ale widziałam np. dziewczynki, którym za nic w różu nie jest ładnie... A mamy uparte. No cóż.
Ja Karoli chyba przez miesiąc nie ubierałam w różowe ciuszki, ale kiedyś nie miałam czystych ciuchów i założyłam. To co zobaczyłam wtedy, to cudne dziecię w jaskrawo różowej bluzce... Echhhh
no właśnie....






ja osobiście mam wrażenie, że 3/4 ciuchów dziewczęcych jest w jego odcieniu....


przeciez normalne ze dzieci czasem placza czy wrzeszcza za zlosci-a najsmutniejsze to ze gdy sie cos naprawde dzieje ludzie maja korki w uszach
tak tak w miescie gdzie nie mam rodziny(z kim moglabym zostawic dziecko) w miescie gdzie nie mam kolezanki no i w miescie gdzie nie ma zlobka(dopiero nowy buduja ma byc otwarty we wrzesniu) tak tak mile panie kosz na plecy dziecko do kosza i wyjazd do pracy-nie wiadomo smiac sie czy plakac!?jakbym miala wracac to wracam z tesciami 27 wrzesnia.no i raczej sie nie dogadamy-bedziemy sobie robic na zlosc!a ja zawsze taka dobra bylam-wszyscy koledzy chcieli mnie za zone;-)