Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
... no i jest rozwiązanie: przynosi mi misie w zastępstwietika chyba dlatego nadrabia z misiami![]()


... że ja na to sama nie wpadłam 
;-)

... przynajmniej budzi respekt
. 
i od tego czasu inaczej na to patrzę ;-)
działa, tylko musi to być hmmm ... w miarę atrakcyjne odwrócenie uwagi 
;-)



na zwykłe marudzenie nie działa nic, ja nie zwracam uwagi, jak Emi zaczyna robić sceny, np kładzenia się na podłodze, albo bicia po wszystkimLorien ... no a marudzenie celem wymuszenia też się u nas często zdarza, to taki wiek chyba ;-) ... ale odwrócenie uwagi co prawda zazwyczaj choć nie zawszedziała, tylko musi to być hmmm ... w miarę atrakcyjne odwrócenie uwagi
;-)

... zawsze tylko szkoda mi bylo Nikusia bo jak jakies dziecko podbiegalo i zabieralo to on tak siedzial i nie mogl nic zrobic a teraz juz moze![]()

:-):-)
i bardzo dobrze 

;-)





ale to ma po mamusi 







Nie wiem skąd mu się to wzięło, ale na nas to nie ma wplywu 

, jak się przewróci, uderzy itp. to od razu ryk, wtedy szybko mówię, że "nic się nie stało" i uśmiecham się i przestaje płakać, no chyba, że mocniej walnie, to tulenia i żalenia nie ma końca
. A płacz dla wymuszenia to standard, który słyszę 20 razy dziennie
, łącznie z rzucaniem się na podłogę i tupaniem
. Ja na to w ogóle nie reaguję, ale na spacerze wstyd jak nie wiem, nie che iść, nie chce do wózka i drze się w niebogłosy
, czasami koszmar normalnie przeżywam jak on się uprze na coś 
. Ale za to płaczka jest ajk wymusza, jak jej zabraniam czegoś to od razu ryk, wystarczy że jej palcem przygrożę i już jest płacz
. Jedyne wyjście to wyjść na dwór, tam jakoś się zachowuje, nie robi scen itp, ale ile można siedzieć na dworzu
, tym bardziej jak są upały lub jak jest zimno
.
?no proszę, jak to mówił Kargul:" Mądrego to aż miło posłuchać"A to, że Niki sobie radzi w piaskownicy i nie pozwoli odebrać swoich zabawek to uważam, że bardzo dobrze... przynajmniej budzi respekt
.
Czytałam gdzieś wypowiedź jakiegoś psychologa, że nawet nie powinno się dzieci zmuszać do tego by dawały innym dzieciom np. na placu zabaw swoje ulubione zabawki, bo my przecież też nie lubimy pożyczać swojej ulubionej szminki, czy sukienki ... no i tak sobie pomyślałam, że to prawdai od tego czasu inaczej na to patrzę ;-)

podpisuję się obiema rękam i nogami, Moim dziewczynom nie pozwalam zabierać innym ich rzeczy, uczę pytać, czy ktoś pozwala się czymś pobawić, i nie mieć skrupułów jak nie chcą się czymś podzielić, o! Życie to nie bajka, trzeba umieć zadbać o swój interes i trzeba się tego uczyć od piaskownicy. Jasne, że nie można byc samolubem i wszystko garnąć tylko do siebie, ale (na razie szczególnie Olę) uczulam tez na to, że trzeba mieć serce na swoim miejscu, tylko, że wszystko ma swoje granice, dobre serce też, bo jak nie, to wielu zacznie to wykorzystywać.