reklama

Kto po in vitro?

dorotav kochana przykro m, przytulam...

co doznieczulenia przedzałożeniem wenflonu słyszałam o tym od pielęgniarki odemnie z pracy, więc taki srodek na pewno istnieje. pewnie po prostu go nie stosują. z tym wbijaniem w dłoń to przekichane, to najnardziej unerwione miejsce. Wiem, że to głupie ale ja w tym wszystkim najnardziej boję się tego nieszczęsnego wenflonu :(

Ja mialam w prawej rece w zgieciu lokciowym.
 
reklama
Zuzia dajesz nadzieje:-) u mojego m diagnoza padła pod koniec listopada...w tej chwili jesteśmy po badaniach krwi hormony ok miał też posiew i na ureoplasme też i chlamydie wszystko czyste, była też wizyta u urologa i tez ok...nasz dok powiedział żeby spróbować profertil undestor i tampxifen/ten ostatni stosuje się w raku piersi ale u meżczyzn ma jakieś działanie na przysadke mózgową i pobudzenie test. Może to komus pomoże...podobno to jakaś stosunkowo młoda metoda...ale zaznaczył ze moze poprawić i moze nie poprawić wyniku...po 3 mieś mamy to spardzwić jesli nie drgnie to inv.
Majka chyba sporo nas łaczy...mój m tez na poczatku badał sie w macierzyństwie...też ma zylaki powórzka nasiennego ale wtakim stopniu ze zabieg nic nie da wg naszego dok
 
Dorotav kciukasy za wyspka bête!
niepokorna odezwij sie zaraz po wizycie i opowiedz jak wrażenia z podsłuchiwania serduszek kruszynek:)

Ann.k1 co tam u ciebie? Kiedy masz usg? Mam nadzieje ,ze wszystko dobrze.

Jogo dzięki za pamięć. Bardzo się cieszę, że Twój maluch walczy i jest ok.
Mojego maluszka już nie ma................
Serduszko przestało być w 8 tyg. W poniedziałek idę do szpitala.

Czytam Was dziewczyny i mocno trzymam kciuki za każdą, żeby się udało. Sama muszę się jakoś otrząsnąć. Strasznie ciężko...
 
Jogo dzięki za pamięć. Bardzo się cieszę, że Twój maluch walczy i jest ok.
Mojego maluszka już nie ma................
Serduszko przestało być w 8 tyg. W poniedziałek idę do szpitala.

Czytam Was dziewczyny i mocno trzymam kciuki za każdą, żeby się udało. Sama muszę się jakoś otrząsnąć. Strasznie ciężko...

O Boze!!! Tak mi przykro:-(:-(:-(:-( Trzymaj sie!!!
 
Dorotav tsk mi przykro. Trzymasz się jakoś? Co zamierzasz dalej?

dorotav - nawet ehhhh tak starsznie mi przykro - myslalam ze w koncu wlasnie nadeszla twoja kolej,,,, plakac mi sie trzymaj sie jakos

dorotav masz jeszcze jednego mrozaczka i zobaczysz ze wlasnie ten to bedzie Wasze dziecko:tak::tak::tak::tak:


Jakoś się trzymam, na razie nawet nie chce mnie się ryczeć, przy 1 i 2 IUI i 1 i 2 IVF ryczałam jak bóbr, klęłam jak szewc i złożeczyłam na cały świat a teraz nic (i tak samo było przy 3 IUI) to chyba już jest jakieś odrętwienie, przyzwyczajenie do tego cholernego organizmu który nie pozwala się zagnieździć maleństwu. Czuję się wybrakowana. Mamy jeszcze jednego mrozaczka, jednak patrząc na rozmrażanie, że z 4 zarodków tylko jeden się rozmroził i zaczął dzielić to przy tym jednym który został to jakoś chyba są liche szanse. W poniedziałek będę rozmawiać z doktorkiem, zobaczymy co powie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry