reklama

Kwietniówki 2010!!!

pospacerowałam po rynku,zjadłam po drodze chyba 6 jabłek:-) a na sam koniec zaczęło mnie kłuć -jak nigdy.szłam i przystawałam co chwilę...:-/ myślałam,że mi ten cudak mój mały wypadnie.wskoczyłam do wyrka i zamierzam odpocząć choć pół godziny...a później pomyję podłogi i cały zlew garów mnie woła od wczoraj-muszę tam w końcu podejść:-)

marysia,
jutro przyjeżdżam do twojego parku na spacer...chyba,że po dzisiejszym łazikowaniu nie będę miała siły się podnieść...;-)
paulkowe dziewczynki witamy z powrotem!!!!!!!!!!!!!!!! :-)
 
reklama
Witam! Na forum jestem początkująca od stycznia. Jestem w 36 tyg. i już niedługo zobaczę mojego maluszka, nie mogę się już doczekać. Mieszkam na stałe w Italii, a w Polsce koło Nowego Sącza (dokładnie w Gorlicach). Chciałabym nawiązać kontakt z formułowiczkami i podzielić się sprawami związanymi z oczekiwaniem na tą cudowną chwilę a także pielęgnacją noworodka i dalszym wychowywaniem.Dziewczyny piszcie i dzielcie się wrażeniami z dnia codziennego:happy2:
Czasami jest smutno i lepiej mieć przyjazną duszę:-)

PS: Do Salamandra nie martw się wszystko będzie dobrze, dzieciątku nic nie będzie!

evelik witaj serdecznie,wklej sobie suwaczka jak chcesz:-) i pisz kochana pisz;-)
 
Idę się zaraz wykąpać i doprowadzić do stanu świadczącego że wcale nie jestem blada i nie mam przetłuszczonych włosów i na 19.45 do lekarza:sorry2:ciekawe co powie
alez sie usmialam z tego "stanu swiadczacego..." :-D:-D:-D
ja staram sie doprowadzac do takiego stanu co rano, ale tylko co 2gi dzien mi to wychodzi bo co 2gi dzien myje wlosy i nawet czasami ukladam na szczotke:tak: tak jak wczoraj, ale dzis rano znowu moj wyglad wolal o pomste do niebo:wściekła/y:
 
nadrobione.
widzę że większych atrakcji nie było. i dobrze.
nadal 3 ostro wyczekujące porodu :-)
i jedna pozbyła się czopa :-D a to już jakiś postęp:-)



daj znać jak już będziesz wiecdzieć co z posiewem. Kciukasy zaciśnięte!:tak:



ja tam sie nie piszę, czekam na okres poświąteczny :-D

Daga że Ty wstajesz tak rano by mężowi śniadanko zrobić, - jestem po wrażeniem:szok: Ja to śpioch i leniuch jestem. Czekam aż tylko mężul wstanie by przejąć całe łóżko do swojej dyspozycji... prędzej bym jeszcze poprosiła by mi zrobił śniadanko żebym miała gotowe jak wstane niż jemu przyrządzić. :-)

Fajnie, że u Agi002 w miarę dobrze. Mogłaby do nas wrócić.

Ja też wstaję rano razem z moim mężulkiem tylko po to żeby my zrobić kanapki do pracy... :eek: często jest tak, że jemu dzwoni budzik, ja schodzę robić kanapki i jeszcze muszę go obudzić bo dalej poszedł spać :-p wyprawiam go do pracy, buziak i macham z okna i z reguły powrót do wyra... dlatego z reguły tak późno wchodzę na forum ;-)
 
evelik witamy wśród nas :-) zachęcamy do dyskusji na tym i na innych wątkach :-D

Paulka super, że dalej dwupak ;-)

A ja dzisiaj coś oszalałam... umyłam wszystkie okna na dole domu (czyli 3x podwójne, raz pojedyncze i raz balkonowe), do tego umyłam całą łazienkę na dole (na górze myłam dwa dni temu) do tego umyte podłogi w kuchni i u Kubusia w pokoju, u Kuby już całkiem przygotowałam wszystko, więc pokój tylko czeka, aż dziecie się urodzi, a na koniec poprosiłam męża abyśmy rozłożyli łóżeczko turystyczne, no i teraz stoi w salonie :-p aaaa no i w między czasie zrobiłam domową pizzę na obiad... chyba jestem zmęczona... :eek:
 
Dobry wieczór Kwietnióweczki;-)
My właśnie wróciliśmy z biura i wybieramy się na spacer. Taka ładna pogoda dzisiaj była, a ja od 14.00 do 18.00 w biurze kwitłam:/ Zaraz sobie odbiję.
Poza tym chodzi za mną pizza albo jeszcze coś innego, bliżej nieokreślonego:-)
Lenka od wczoraj jakaś grzeczniejsza, aż dziwne..
Może też się szykuje do startu..? ;-)
 
A ja dzisiaj coś oszalałam... umyłam wszystkie okna na dole domu (czyli 3x podwójne, raz pojedyncze i raz balkonowe), do tego umyłam całą łazienkę na dole (na górze myłam dwa dni temu) do tego umyte podłogi w kuchni i u Kubusia w pokoju, u Kuby już całkiem przygotowałam wszystko, więc pokój tylko czeka, aż dziecie się urodzi, a na koniec poprosiłam męża abyśmy rozłożyli łóżeczko turystyczne, no i teraz stoi w salonie :-p aaaa no i w między czasie zrobiłam domową pizzę na obiad... chyba jestem zmęczona... :eek:
Rety podziwiam, ale dałaś czadu. Ja się nie umię zabrać za sprzątanie a o myciu okien to nawet mowy nie ma bo szybciej bym chyba padła:zawstydzona/y:. Samo pozmywanie garów i ugotowanie obiadku już mnie wykańcza. Jestem pod wielkim wrażeniem. No to teraz pora na zasłużony odpoczynek:-).
 
Rety podziwiam, ale dałaś czadu. Ja się nie umię zabrać za sprzątanie a o myciu okien to nawet mowy nie ma bo szybciej bym chyba padła:zawstydzona/y:. Samo pozmywanie garów i ugotowanie obiadku już mnie wykańcza. Jestem pod wielkim wrażeniem. No to teraz pora na zasłużony odpoczynek:-).

kochana... dwa dni temu to ja się zmęczyłam podczas jedzenia kanapek :-p dostałam autentycznie zadyszki... :-D a dzisiaj tyle zrobiłam, że aż sama się zdziwiłam... a jutro na wizytę do mojej gin śmigam... i weź się tłumacz że na d... nie umiem usiedzieć,a już o leżeniu to w ogóle nie ma mowy :-D
 
hej dziewczynki
muszę wam powiedzieć że od wtorku jestem na zwolnieniu i nie mogę sobie miejsca znaleźć nudzi mi się piekielnie jeju co w tym domu robić ... nic mi się nie chce

Ja na zwolnieniu jestem od 9 września i tylko czasami mi się nudzi
Zwykle wstawałam ok 10 :-p a w piżamie szalałam do południa :-p
Obiadek, sprzątanko, net, odwiedziny koleżanki..., a zwykle leniłam się ile mogłam :-)
Teraz jest piękna pogoda, więc grasuje po mieście

Ale ma pecha... siostra wlasnie przyslala mi kurteczke ciazowa na wiosne i ledwo sie zapinam :-( a ponadto oblałam się przed chwilą gorącą zbożową, a dziś ubrałam poraz pierwszy spodnie, ktore dopiero teraz mi pasują :wściekła/y: i lekko sobie poparzylam brzuch , martwie sie , że jakies znamie dziecku zafundowałam przez moją nieuwagę :-(

salamandra nie martw się Ja jakiś czas temu gotowałam zupkę i tak fajnie cieplutko mi patrzę, a ja brzuch przytknięty do garnka :szok: tye dobrze, że dopiero się rozgrzewał i był mały gaz
Po tym już byłam ostrożniejsza i dotarło do mnie, że już majtam brzuszkiem po blatach i kuchence Gotuję na tylnych palnikach, ale ostatnio położyłam gorącą pokrywkę na przednim i oczywiście nadziałam się i akurat miałam odsłonięty brzuch :wściekła/y:
Na szczęście ja nie wierzę w takie zabobony

Paulka to miałaś wesoło Tylko współczuć takiej egoistycznej sąsiadki :baffled:
 
reklama
Paulka no to faktycznie miałaś wesoło w szpitalu, dobrze że już w domku jesteście:-). Ciekawe kiedy mała zdecyduje się tak naprawdę wyskoczyć z brzuszka:-).
kochana... dwa dni temu to ja się zmęczyłam podczas jedzenia kanapek :-p dostałam autentycznie zadyszki... :-D a dzisiaj tyle zrobiłam, że aż sama się zdziwiłam... a jutro na wizytę do mojej gin śmigam... i weź się tłumacz że na d... nie umiem usiedzieć,a już o leżeniu to w ogóle nie ma mowy :-D
No to mnie pocieszyłaś:-), może ja też będe miała taki przypływ energii i mieszkanko na błysk zrobie:-) oj przydało by się:-D. A co do wizyty to ciekawe co tam jutro wyjdzie po tak pracowitym dniu:-D.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry