waniliowa
Fanka BB :)
pospacerowałam po rynku,zjadłam po drodze chyba 6 jabłek:-) a na sam koniec zaczęło mnie kłuć -jak nigdy.szłam i przystawałam co chwilę...:-/ myślałam,że mi ten cudak mój mały wypadnie.wskoczyłam do wyrka i zamierzam odpocząć choć pół godziny...a później pomyję podłogi i cały zlew garów mnie woła od wczoraj-muszę tam w końcu podejść:-)
marysia, jutro przyjeżdżam do twojego parku na spacer...chyba,że po dzisiejszym łazikowaniu nie będę miała siły się podnieść...;-)
paulkowe dziewczynki witamy z powrotem!!!!!!!!!!!!!!!! :-)
marysia, jutro przyjeżdżam do twojego parku na spacer...chyba,że po dzisiejszym łazikowaniu nie będę miała siły się podnieść...;-)
paulkowe dziewczynki witamy z powrotem!!!!!!!!!!!!!!!! :-)

ciekawe co powie

tak jak wczoraj, ale dzis rano znowu moj wyglad wolal o pomste do niebo
Ja to śpioch i leniuch jestem. Czekam aż tylko mężul wstanie by przejąć całe łóżko do swojej dyspozycji... prędzej bym jeszcze poprosiła by mi zrobił śniadanko żebym miała gotowe jak wstane niż jemu przyrządzić. :-)
często jest tak, że jemu dzwoni budzik, ja schodzę robić kanapki i jeszcze muszę go obudzić bo dalej poszedł spać
wyprawiam go do pracy, buziak i macham z okna i z reguły powrót do wyra... dlatego z reguły tak późno wchodzę na forum ;-)
. Samo pozmywanie garów i ugotowanie obiadku już mnie wykańcza. Jestem pod wielkim wrażeniem. No to teraz pora na zasłużony odpoczynek:-).