ja już postanowiłam jutro wstaję o 8 smażę naleśniki z serem a potem zaczynam wielkie sprzątanie a po 14 przyjeżdża mamusia i będzie myła okna (kochana kobieta).
koniec tego lenistwa dzisiejszy dzień zaliczam do przebimbanych


ha ha, niezle postanowienie. Trzymam kciuki za realizacje, bo u mnie takie nigdy sie nie sprawdzaja - zazwyczaj wstaje wtedy w poludnie:-)
a powiem Wam jeszcze ljak mnie szef wqrzyl - poszlam dzis do pracy po czek z pensja, mimo ze od poniedzialku na macierzynskim jestem, a szef wielkie oczy ze ja dzis sie do niego zglaszam, bo przeciez placi nam w ostatni czwartek miesiaca, wiec mam wrocic za tydzien


super, tylko ze za tydz to jest juz 1 kwietnia, a dzis jest ost czw miesiaca

On stwierdzil, ze jest mu przykro, ale on mi dzis czeku nie da, bo sam nie wyliczy ile mi sie nalezy, a ksiegowy bedzie dopiero w pon. wiec mam sie pofatygowac w pon, ale jak nie chce, to on moze mi laskawie wyslac poczta ten czek, czyli pieniedze mialabym na koncie za jakies 2 tyg

Nie, dziekuje - przejde sie po te kase ( o ile nie urodze do tego czasu

)

Ale mnie czlowiek zagotowal

jakos nigdy sie na swoja niekorzyst nie pomylil...