reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
patrze na te nasze suwaczki i jest nas kilka, ktorym dzis rowny 36 tydz stuknął :-D co to był za dzień, że wszystkie się "miziałyśmy" z naszymi Panami :-)?? pełnia? :-)

Dobre, ale się uśmiałam. Z mojego suwaczka wynika, że troszkę wcześniej się "miziałam" z moim. Ale pewnie była powtórka w ten Wasz dzień. Bo intensywnie się staraliśmy na dzieckiem.
 
Ja na zwolnieniu jestem od 9 września i tylko czasami mi się nudzi
Zwykle wstawałam ok 10 :-p a w piżamie szalałam do południa :-p
Obiadek, sprzątanko, net, odwiedziny koleżanki..., a zwykle leniłam się ile mogłam :-)
Teraz jest piękna pogoda, więc grasuje po mieście

Jakbym widziała siebie. Jestem na L4 od 31 sierpnia. Tylko wstaję zazwyczaj o 9. Siedzę do 1 lub 2 w nocy.
Idzie się przyzwyczaić. Mi tam dobrze w domku.

Paulka jeszcze widocznie to nie ten czas. Dobrze, że jesteście w dwupaku, im dłużej tym lepiej dla dziecka.
 
Oj laseczki ale produkcja juz myslalam ze nie dojde do tej ostatniej strony.:szok:
Ja bylam dzisiaj w miescie he he u mojej pani szefowej zawiezc zwolnienie i tak sie lepiej czuje,bo caly czas tylko w tym domu i domu.A tak to sie odchamilam i sobie wyskoczylam gdzies do ludzi,ale mnie pogoda wkurzyla bo deszczyk zaczal padac i sie strasznie zimno zrobilo brrrrrr:wściekła/y:

Prawie nic nie pamietam z tego co przeczytalam bo tyle tego bylo,ale cos mi tam zostalo,ze jakies pracowite jestescie wszystkie ostatnio.Sily na wszystkie porzadki duzo macie.ZAZDROSZCZE,bo ja jakas taka leniwa jestem i nic mi sie nie chce:no:Niby juz mam mniej wiecej wszystko przygotowane ale tez przydaloby sie jakies okna pomyc i takie tam rozne dupe rele,a mi sil jak brak tak brak.

maonka nie mow ze te labedzie to Ci tak sobie plywaja gdzies obok okna.Super tez tak chce:-)
 
Witam nocną porą! Ależ macie wenę - trudno nadrobić. Moja Maleńka wciąż do wyjścia się nie szykuje, więc starsza córa króluje. Wczoraj zainaugurowałyśmy sezon placowo-zabawowy i dotarłyśmy do sklepu z butami, bo jesienne już nie wchodziły na nóżki. Dziś bilans dwulatka (twardo trzyma się 90-97 centyla) i pierwsza próba rowerowa. W międzyczasie sprzątanie, pranie, prasowanie.

Za to moja kumpela urodziła - 9 dni po terminie. Chyba by mnie szlag trafił!
 
maonka nie mow ze te labedzie to Ci tak sobie plywaja gdzies obok okna.Super tez tak chce:-)

Hehe, mam staw pod blokiem. Dopóki nie ma liści na drzewach to mogę nawet zobaczyć go z okna. A 5 minut od bloku kolejny staw, o wiele ładniejszy i zadbany. Takie są uroki wsi.
Więc często chodzimy z mężem na ryby.
Mieszkam tu 1,5 roku i parka łabędzi sprowadziła się w tym roku. W zeszłym roku były tylko przez chwilę na koniec jesieni. Poza tym jest też dużo dzikich kaczek, bocianów, saren.
 
a mi znów sen jakoś nie przychodzi...i na dodatek koty tradycyjnie zaczynają gonitwę po całym mieszkaniu-mnie nie omijają rzecz jasna:-) owijam kołdrą brzuszek i cierpliwie wyczekuję końca zabawy...
 
reklama
dzien dobry,

jestem 2 w 1 i dzisiaj jest kolejny piekny dzien na narodziny mojej córki - zaraz sie owijam kocem i mkne na balkon lapac pierwsze promienie sloneczne :-)

tak sie zastanawiam co z Kfiatuszkiem, bo wczoraj przez caly dzien praktycznie milczala... Wronia tak samo... czyzby Tymus i Borysek nawiazali koalicje i zapomnieli o mojej MArgolce...:baffled:
hehe oczywiscie bede sie bardzo cieszyc jesli okaze sie ze juz sa na swiecie :-)

wczoraj wieczorem znowu wydawalo mi sie ze "to to" bo 3 skurcze w odstepach 20 min, przeczyszczenie, ale oczywiscie nici... a K. juz sobie nawet dresik naszykowal zeby mu bylo wygodnie rodzic - no i dresik czeka...

milego dnia kochane

Ba super ze Vanessa nabiera cialka, za chwile bedzie taaaaaaaaaaaka dziewczynka :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry